Czwartek, 23 lutego 2012r.
Imieniny:
Polikarpa, Romy

Pozdrowienia

Od: Grześka
Dla: Dorotki
Chodź już do mnie.

Spektakularne możliwośći

Poniedziałek, 23 marca 2009 (13:37)

Kościół pw. św. Bartłomieja jest fenomenalnym zabytkiem sakralnym, zbudowanym w stylu gotyckim z barokowym wystrojem w środku. W listopadzie zakończyła się pierwsza faza konserwacji ambony z 1690 r. Na przyszły rok planowana jest kolejna. Poza tym, już teraz ks. proboszcz Jan Sindrewicz planuje przywrócenie unikatowym organom ich pierwotnego działania mechanicznego. Całość może stanowić ewenement, nawet na skalę międzynarodową.


Kościół powstał ok. 1350 r. W 1543 roku miał miejsce wielki pożar kościoła. Odbudowano go w drugiej połowie XVI wieku. Budowla została utrzymana w stylu gotyckim, wnętrze wykonano na wzór barokowy. Ołtarz główny pochodzi z 1687r. Jego środkowa nasada przedstawia ukrzyżowanie Chrystusa na tle XVII-wiecznej panoramy Pasłęka.

 

Konserwacja polichromowanej ambony
Kazalnica, wsparta na figurze anioła, jest polichromowana w barwie złotej i czarnej. Ambonę zdobią liczne figury apostołów, ewangelistów, proroków, wśród których jest także Jezus Chrystus. W tym roku zakończyła się pierwsza faza konserwacji tego obiektu. Za kwotę około 35 tysięcy, restauracji poddano wejście na ambonę, balustradą i kazalnicą z figurami świętych. Tegoroczne prace sfinansowane zostały z funduszy przekazanych przez Marszałka Województwa W-M (22 tys. zł.), ofiar wiernych i pieniędzy zebranych podczas odpustu (6,7 tys.). Na przyszły rok planowana jest konserwacja baldachimu i anioła podpierającego. Podczas tej konserwacji odkryto na ambonie napis Urbo Zygfryd i być może jest to nazwisko pierwotnego wykonawcy obiektu. Może to być także nazwisko osoby, która w późniejszym okresie dokonywała konserwacji ambony i wówczas się na niej podpisała. Pewności w tym przypadku mieć nie można. W kościele na miejscu przy konserwacji ambony pracowały dwie osoby. W pracowni, dokąd przewieziono figury pracowały kolejne dwie osoby. Za całość są odpowiedzialne dwie firmy, uprawiające toruńską szkołę konserwacji: firma Fresco - Anny Nowakowskiej z Gdańska i firma M - Arts Marty Skowrońskiej z Torunia. Konserwacja toruńska polega na wydobywaniu pierwotnego piękna z zabytkowych obiektów, bez przesadności w złoceniach. W opinii obu pań, nie chodzi o to, by była drastyczna zmiana w wyglądzie ambony, ale o to, by była zachowana w jak najlepszym stanie i nie ulegała degradacji. Ambona poprzednio była restaurowana stosunkowo niedawno, bo 30 lat temu. Zbudowana jest z drewna sosnowego i lipowego, mimo to, nie znaleziono w niej żywego robaka. Całość profilaktycznie została zdezynfekowana, a uszkodzone drewno zostało zaimpregnowane specjalnymi preparatami. Niektóre figurki były uszkodzone, stąd konieczne stało się ich uzupełnienie. Wszystkie prace odbywały się z zachowaniem zasad konserwatorskich, tak, by nie zepsuć pierwotnego uroku ambony. Koszt całkowity prac konserwatorskich wyniesie 68 tysięcy złotych. Anna Nowakowska uważa, że „Cały kościół na tle innych obiektów zabytkowych w okolicy, jest wyjątkowy."

 

b0975f6b6793239e20d404fcddbcc0bd.jpg

 

c320be02729ab973ba80f6feeef9fb5d.jpg

Mekka dla organistów?
W opinii Marty Skowrońskiej kościół św. Bartłomieja to „ewenement w okolicy, dodatkowo trzeba przyznać, że bardzo zadbany." Szczególną uwagę zwróciła na nieczynne obecnie organy mechaniczne - „Gdyby udało się przywrócić organom ich pierwotne działanie, Pasłęk mógłby stać się mekką dla organistów". Podobne czynne organy są dopiero w Krakowie, natomiast w kawałkach takie organy znajdują się w Kościele Mariackim. Barokowe organy zbudowane zostały w 1717-19 roku przez gdański warsztat Andreasa Hildebrandta. W 1751 roku przebudował je Obuch z Morąga na organy o dwuczęściowym prospekcie. Kolejną renowację przeprowadził w 1929 roku W. Sauer z Frankfurtu nad Odrą. W czasach współczesnych organy poddawane były remontowi w latach 70-tych. Konstrukcja pneumatyczno - mechaniczna psuje ich urok, a nawet w ogóle go pozbawia. Przywrócenie organom ich pierwotnej funkcji to koszt, szacowany na ok. 1,5 mln zł. Żeby zrobić jeden głos potrzeba 20 tys. zł, a głosów w tych organach jest 35. Jeszcze w tym roku złożony zostanie wniosek do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie sfinansowania remontu oryginalnych organów. Remont mógłby odbywać się etapowo, co rozłożyłoby koszty na kilka lat. Późniejsze efekty mogłyby być zadziwiające, ponieważ koncerty byłyby niewątpliwie jedną z największych atrakcji naszego miasta. Pozyskanie finansów nie będzie łatwe, ale proboszcz zapowiada, że się nie podda- „Trzeba robić, jak mówi Ewangelia- kto puka temu otworzą itd. Dlatego będziemy konsekwentnie zabiegać o środki i pozytywną opinię Ministerstwa Kultury w tej sprawie". Kościół z pewnością będzie mógł liczyć na wsparcie miasta. Najbardziej uzasadnione, pomijając kwestie finansowe, byłoby przywrócenie zabytkowi konstrukcji mechanicznej - „Byłoby zbrodnią zrobienie z nimi cokolwiek innego"- twierdzą konserwatorzy. W opinii proboszcza - „Ta inwestycja z pewnością może przyciągnąć turystów. Hildebrand był uczniem Sibeliusa, a ten z kolei nauki pobierał u Bacha. Jeśli zrobimy te barokowe ograny jak w oryginale, to będziemy mieli tu kolejkę organistów, chcących u nas grać. To będzie niesamowita promocja dla miasta."

 

d5d1e371781318ab0c2d2e5d6e48c231.jpg

 

Potencjał rodzi możliwości
Pasłęk ma ogromny potencjał. Jest tu bardzo dużo ciekawej architektury. Piękne tereny mogłyby też się spełnić w agroturystyce. Panie, pracujące przy konserwacji ambony przyznały, że obraz Starego Miasta psują bloki i pawilony handlowo-usługowe przy ul Chrobrego. Władze chciałyby przywrócić dawny urok tego terenu. Temu ma służyć plan rewitalizacji miasta. Nie będzie możliwe zburzenie bloków, ponieważ tam mieszka wiele rodzin, ale można w inny sposób zagospodarować ul. Chrobrego, rekonstruując ją na styl pierwotny, tak jak miało to miejsce w przypadku ul. Kościuszki. Zdaniem M. Skowrońskiej- „z Pasłęka można zrobić naprawdę atrakcyjne miejsce pod względem turystycznym". Należy jednak pamiętać o tym, by teren Starówki był zagospodarowany dobrze, zarówno dla mieszkańców, jak i osób z zewnątrz. Znalezieniem kompromisu pomiędzy tymi wyznacznikami powinno zająć się miasto. Plan przywrócenia pierwotnego układu na Starym Mieście pojawił się już kiedyś. Wówczas górę wzięły prace archeologiczne, które miały zbadać wszystko to, co zostało pod ziemią. - „Najważniejsze jest jednak to, by znaleźli się ludzie, którzy chcieliby to pchnąć do przodu i żeby nie spotykali na swojej drodze większych przeszkód" - dodaje M. Skowrońska. Przed miastem jest wiele możliwości. Szkoda, że dobre pomysły tak trudno wcielić w życie. Nie oznacza to, że są one nierealne. Po prostu na zrealizowanie, potrzebują trochę więcej czasu.


Angelina

 

Komentarze: 1

Krzysiek z rogajn 2011-11-29 21:05:18

Przymiarka do wyciągnięcia kasy podatników na rzecz sług watykanu.

Dodaj swój komentarz
treść komentarza:
pseudonim:
Nie możesz przeczytac? Zmień tekst
  zapisz powrót
NetGazeta Głos Pasłęka zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub w inny sposób rażąco naruszających zasady współżycia społecznego. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca taki komentarz może ponieść za jego treść odpowiedzialność karną i cywilną.
Odwiedziło nas: 14023643 osób / (w tym 3722216 odwiedzin poprzedniej wersji portalu) / Online: 21
Kontakt: Jerzy Przedpełski 604070973
W sprawie reklam: Anna Włodarska 605729591, e-mail: angie.aw@vp.pl
Adres: Pasłęk, ul. Chrobrego 7 (ratusz), e-mail: redakcja@glospasleka.pl
© 2011 PRASA Jerzy Przedpełski, Barbara Budkiewicz, Jadwiga Zając-Przedpełska.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Realizacja: Paweł Pepel | www.paweu.com
System CMS dostarcza firma Net P.C.