Komentarze
- Pamietaj o usuwaniu śniegu z dachu i sopli z rynien
- Ks. Jan Paszulewicz gościem PUTW i Biblioteki Publicznej
- 60 - lecie PKO Banku Polskiego
- Parkujemy jak chcemy
- Ulica 3 Maja w sądzie
Wiatraki - temat na czasie
Wtorek, 15 listopada 2011 (08:48)
Co jakiś czas pojawiają się informacje, dotyczące powstania farm wiatrowych wokół Pasłęka. Ze względu na liczne procedury, temat ten mimo że ciągnie się od lat, jest jak najbardziej aktualny. W sierpniu w Urzędzie Miejskim miała miejsce debata publiczna nad wyłożonym planem zagospodarowania przestrzennego względem farm wiatrowych w obrębie: Sakówko, Majki, Brzeziny i część Zielonki Pasłęckiej. O motywach wyboru miejsca dla wiatraków, a także o korzyściach, zagrożeniach i samych pracach nad powstaniem elektrowni wiatrowej opowiedziała nam pani architekt Anna Talaga - projektant firmy ATA, zajmującej się opracowaniem miejscowego planu zagospodarowania ferm wiatrowych na omawianym terenie.
Anna Włodarska: Farma ma powstać w obrębie: Sakówko, Majki, Brzeziny i część Zielonki Pasłęckiej. Dlaczego właśnie te tereny zostały wybrane pod inwestycje?
Anna Talaga: Te tereny zostały wybrane przez inwestora, który będzie lokalizował i stawiał wiatraki. Obszary te zostały przeanalizowane przede wszystkim pod względem odległości od domostw i zabudowań, od terenów chronionego krajobrazu Natura 2000. Wiatraki powinny powstawać na terenach zupełnie wolnych od ochrony konserwatorskiej i przyrodniczej. Najważniejszym czynnikiem jest tu jednak człowiek, a wiatrak nie powinien zakłócać mu spokoju. Ale tak jak wszystko np. fabryka, samochody, drogi - wszystko to ma swoje skutki uboczne, więc i wiatraki takie mają. Do tej pory w Polsce może jeszcze nie do końca jest to przebadane, bo mamy niewiele wiatraków, ale póki co powstają nowe. Omawiane tutaj tereny są dość wolne od zabudowy, są to tereny popegeerowskie, gdzie były duże pola uprawne, a nie było lokalizacji domostw., dlatego tez radni zdecydowali się podjąć uchwałę o przystąpieniu do opracowania planu zagospodarowania przestrzennego pod budowę farm wiatrowych. Dokument ten robi się bardzo długo. Na początku trzeba przeanalizować tereny, na których ma być lokalizowana dana inwestycja. W planie pojawia się wiele funkcji, nie tylko wiatraki, ale i lasy, domostwa, nieraz ogrody, cieki wodne, linie energetyczne podziemne, naziemne i wiele innych. To wszystko trzeba przeanalizować, zrobić tak zwaną inwentaryzację. Tutaj dodatkowo był postawiony wymóg Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, aby przeanalizować całą przyrodę, czyli rośliny jakie się znajdowały na tym terenie, przeprowadzić monitoring ptaków i nietoperzy. Musieliśmy znaleźć takie miejsce pod wiatraki , które nie będzie przeszkadzało ani człowiekowi, ani przyrodzie. Energetyka wiatrowa jest przyjazna środowisku należałoby z niej korzystać, ale nie może ona przeszkadzać i kolidować z innym wykorzystaniem terenu. Weźmy pod uwagę pola uprawne - to coś takiego, gdzie pracuje się maszynami rolniczymi, więc hałas i tak się tam pojawia , ale człowiek nie przebywa tam cały czas. To tak jakby ktoś pracował w jakiejś fabryce, tam też jest hałas, później jednak wraca się do domu i można wypocząć w spokoju. I w ten sposób próbowaliśmy zlokalizować te wiatraki, odsunąć od domostw i wskazaliśmy odpowiednie miejsce. W tej chwili jesteśmy po uzgodnieniach ze wszystkimi instytucjami, organami administracji państwowej i samorządowej. Dokument planu jest na etapie wyłożenia. Do 12 września każdy ma prawo przyjść i napisać swoją sugestię, podpowiedzieć coś lub zwrócić uwagę na coś, co umknęło naszej uwadze. Po zamknięciu tego okresu pracy nad planem, będziemy analizowali uwagi, które wpłynęły. Rozmawiałam z rolnikami i spróbujemy uszczegółowić miejsca, gdzie będą stawiane wiatraki i dopiero tak przygotowany dokument pojawi się na posiedzeniu rady gminy. Jeżeli te uwagi będą rozpatrzone pozytywnie i nie będzie to wymagało dodatkowego wyłożenia planu czyli powtórzenia procedury to dokument pójdzie na posiedzenie rady do uchwalenia. Może pojawić się jednak taka sytuacja, że te zmiany będą tak istotne, to wtedy dokument będzie wymagał ponownej procedury. Jeśli rada uchwali plan miejscowego przestrzennego zagospodarowania, to cała dokumentacja zostaje wysłana do wojewody i po publikacji w dzienniku, to po miesiącu jest obowiązujący.
A.W.: Czy potrafiłaby pani określić czas kiedy ta procedura będzie zakończona i będzie możliwe rozpoczęcie tej już właściwej inwestycji?
A.T.: Trudno powiedzieć. Może to być np. jeszcze pół roku. To zależy od tego, czy będziemy musieli plan ponawiać, czy będzie można iść pójść dalej, krok po kroku tak, jak mówi procedura.
A.W.: Może inaczej, kiedy będziemy mogli zobaczyć pierwszy wiatrak, ustawiony na omawianym terenie?
A.T.: Jakieś 3 lata po zatwierdzenia projektu planu. Minimum tyle, ponieważ musi być opracowany projekt techniczny, budowlany, muszą być podjęte decyzje środowiskowe i ta decyzja środowiskowa nie wiadomo, czy nie będzie wymagała nowego monitoringu ptaków i nietoperzy, a może też jeszcze czegoś nowego, co wejdzie do przepisów prawnych, a o czym jeszcze nie wiemy. To jeszcze długa droga do postawienia konkretnej elektrowni wiatrowej.
A.W.: Wspomniała pani, że o elektrowniach wiatrowych jeszcze mało się mówi, a wiadomo - to, co nowe, zawsze wzbudza obawy. Wiatraki nie są bowiem jeszcze na tyle powszechne, by nie budziły kontrowersji. Jakie są najczęstsze obawy, z którymi spotyka się pani w kwestii lokalizacji farmy wiatrowej?
A.T.: Są to różne obawy, najczęściej takie, które wynikają z rozumowania: że jeżeli wiatrak nie stoi na mojej działce, to nie chciałabym żadnej uciążliwości od tego wiatraka. Jeżeli jest taka uciążliwość, to ludzie dochodzą swoich interesów i mają prawo do tego. Trzeba pamiętać, że elektrownia wiatrowa to nie tylko wiatraki, bo sam maszt z urządzeniami na górze wytwarza dopiero energię. Tę energię się komasuję i przesyła się siecią energetyczną do Głównego Punktu Zasilającego, który też trzeba postawić. To kolejna inwestycja, która przechodzi przez różne działki, a to znów wymaga uzgodnień, np. w kwestii czy to będzie napowietrzna, czy podziemna. Później z GPZ -tu prąd wytworzony przez całą farmę wiatrowa trzeba dostarczyć do GPZ-tu w Pasłęku, więc projekty muszą być zrobione na wszystkie sieci, główne punkty zasilania i jeszcze jest bardzo dużo pracy.
A.W.: Jakie są główne korzyści z lokalizacji farm wiatrowych i kto może liczyć na te korzyści?
A.T.: Trochę korzyści ma gmina, bo to dodatkowa inwestycja, od której będzie podatek. Jest też korzyść dla rolnika w postaci umowy dzierżawy na ten wiatrak na około 20 lat. Trzeba pamiętać, że będzie również linia energetyczna, która przechodzi przez czyjąś własność, czyli znów będzie zachodziła konieczność podpisywania kolejnych umów. Jeżeli wiatrak jest blisko następnej działki, a tam jest hałas i nie da się pracować, można występować o jakieś dofinansowanie za te uciążliwości. Trzeba także dojechać do wiatraka, czyli wykonać drogi, które idą przez różne tereny, za które trzeba zapłacić dzierżawę, zatrudnić obsługę techniczną itd. Dlatego wiele osób będzie miało jakieś korzyści z powstania elektrowni. Z tego co wiem dzierżawa terenu pod jeden wiatrak wynosi około 10 - 12 tys. złotych rocznie. Kwota ta będzie uzależniona od tego, jak duży będzie wiatrak, jak będzie wysoki i jaką moc będzie produkował, ale to poznamy dopiero na etapie projektowania technicznego.
A.W.: Na razie wiemy tylko, że planowane jest ustawianie 17 generatorów?
A.T.: Tak, ale nie wiadomo jednak, czy wszystkie się utrzymają, bo decyzja środowiskowa jeszcze pokaże, czy one rzeczywiście nie będą zakłócały uwarunkowań przyrodniczych i socjalnych dla mieszkającej ludności.
A.W.: Jeśli mówimy jeszcze o korzyściach to chyba wymienić trzeba jeszcze czynnik, sprzyjający naszemu środowisku?
A.T.: Dokładnie. Wytworzenie energii w elektrowni wiatrowej odbywa się bez dodatkowych zanieczyszczeń z węgla i temu podobnych.
A.W.: Dziękuję za rozmowę.
(Wywiad opublikowany w numerze 09/11 (248) "Głosu Pasłęka")
Komentarze: 2
WIATRAK W WOJTOWZNIE.....wieje zajebiscie...
jeden wiatrak 3 bociany mniej
Kontakt: Jerzy Przedpełski 604070973
W sprawie reklam: Anna Włodarska 605729591, e-mail: angie.aw@vp.pl
Adres: Pasłęk, ul. Chrobrego 7 (ratusz), e-mail: redakcja@glospasleka.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Realizacja: Paweł Pepel | www.paweu.com
System CMS dostarcza firma Net P.C.