24 września 2018 Gerarda, Ruperta, Tomiry

Piłsudski i Rychliki

dodał 2018-06-14
Piłsudski i Rychliki
W Rychlikach przy Urzędzie Gminy trwa budowa skweru, na którym stanie pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego. Inwestycja ma być gotowa do 29 czerwca tego roku. Jej koszt to 167 tys. zł. Wójt Henryk Kiejdo tłumaczy, że budowa skweru, a na nim popiersia marszałka Piłsudskiego, wpisuje się w tegoroczne obchody 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę

 

Celem budowy skweru jest utworzenie odpowiedniego miejsca, stanowiącego materialne świadectwo kluczowego wydarzenia w dziejach historii Polski, tj. odzyskania niepodległości, którego centralną postacią jest Józef Piłsudski. Budowa trwałego miejsca upamiętniania przyczyni się do wspierania działań edukacyjnych tj. popularyzacji i upowszechniania wiedzy na temat wydarzeń związanych z postacią J. Piłsudskiego, ale także zaangażowania w opiekę nad tym miejscem lokalną społeczność. Budowa skweru z pomnikiem przyczyni się również do uzyskania przestrzeni formalnej dla uroczystości, podniesienia standardu, atrakcyjności i jakości rewitalizowanej przestrzeni publicznej służącej zwiększeniu świadomości obywatelskiej i budowaniu postaw patriotycznych – czytamy na stronie www.rychliki.pl.

Na łamach czerwcowego numeru „Głosu Pasłęka” temat ten skomentował Lech Słodownik. Odpowiedzią na artykuł „Piłsudski i Rychliki” jest tekst napisany przez Tomasza Czaplę, który pyta: „Rychliki nie dla Piłsudskiego. Polska również?”. Oba teksty zamieszczamy poniżej.

 

Lech Słodownik

Piłsudski i Rychliki

Oczywiście Marszałek Józef Piłsudski (1867-1935) nie miał nic, ale to dosłownie nic, wspólnego z Rychlikami. Na 100 % nie słyszał ani nie wiedział gdzie te Rychliki się znajdują. W jego czasach była to wieś niemiecka, nazywała się Reichenbach i leżała w powiecie Preußisch Holland (Pasłęk), w prowincji Ostpreußen (Prusy Wschodnie).

Mówiąc oględnie i kolokwialnie – J. Piłsudski miał tyle wspólnego z Rychlikami co sowiecki kołchoźnik z podstawami savoir-vivre. Stąd też dużym zaskoczeniem, nie tylko dla mieszkańców Rychlik, była ostatnia decyzja władz gminnych o erygowaniu we wsi pomnika J. Piłsudskiego. Wielu zbulwersowała również kwota przeznaczona na ten pomnik, opiewająca prawie na dwieście tysięcy złotych… Przedstawiciele władz, a zwłaszcza wójt Henryk Kiejdo, tłumaczyli podjętą decyzję „koniecznością utworzenia odpowiedniego miejsca, stanowiącego materialne świadectwo kluczowego wydarzenia w dziejach Polski, tj. odzyskania niepodległości, którego centralną postacią jest Józef Piłsudski”. Dalej padły górnolotne słowa o „budowaniu świadomości obywatelskiej i postaw patriotycznych”. Pomnik ten ma być gotowy na koniec czerwca 2018 r. …

Przypomnieć należy, iż na dzień dzisiejszy w Rychlikach jest skwer z 2010 r. z okolicznościową tablicą upamiętniającą 700-lecie wsi a tutejsza szkoła nosi dumne i zaszczytne imię dr Janusza Korczaka. A więc wieś nie stanowi jakiejś „pustyni na polu krzewienia patriotyzmu i obywatelskich postaw” i tym samym bezkrytyczne „flancowanie marszałka” na teren Rychlik jawi się zgoła groteskowo. Dzisiaj wiadomo, że J. Piłsudski absolutnie bohaterem „bez skazy i zmazy” nie był, a w dużym stopniu był odpowiedzialny za klęskę Polski we wrześniu 1939 r. Nim przejdziemy do niezbyt ciekawych stron życiorysu Marszałka, in extenso jego osobiste uwagi na temat Prus Wschodnich, wypowiedziane w grudniu 1927 r. w Genewie, na spotkaniu z Gustawem Stresemann’em, kanclerzem Niemiec. W rozmowie tej J. Piłsudski nie zaprzeczył temu wcale, a podkreślił nawet z naciskiem, że uważa Prusy Wschodnie za „niezaprzeczalnie niemiecką prowincję”, a wszystkich tych, któ­rzy jeszcze dziś wątpią w ten stan rzeczy, uważa za „głupich”. Powiedział m.in.: (…) „Widzi Pan, Panie Ministrze, wiedziałem to już jako dziecko. Jako dzieci przejeżdżaliśmy często z ojcem z naszej litewskiej ojczyzny przez ówczesną granicę rosyjsko-niemiecką do Prus Wschodnich. Przede wszystkim przed Świętami Bożego Narodzenia musieliśmy tam zrobić różne zakupy. Potem był niezapomniany kulig przez granicę, która dzieliła nie tylko dwa państwa, lecz także dwa światy - tak całkiem inne wydawały nam się Prusy Wschodnie, w których wszystko było niemieckie, nawet sami Mazurzy, którzy wówczas częściej niż dzisiaj mówili swoim dialektem słowiańskim. Nie, Prusy Wschodnie są bez wątpienia krajem niemieckim. Takie jest już moje zdanie od dzieciństwa, które nie potrzebowało potwierdzenia przez plebiscyt. I że takie jest moje zdanie, może Pan spokojnie poinformować — na to daję Panu moje ,plein pouvoir’, Pańskie Prusy Wschodnie podczas zebrania publicznego w Królewcu, o ile Pan taką informację, która bardzo ucieszyłaby moich wewnętrznych wrogów politycznych, uważałby za politycznie zręczną (…)”.

A niezbyt ciekawe „ciekawostki” z życiorysu marszałka J. Piłsudskiego ? – Jest ich nad wyraz sporo i są na ogół znane. Ale warto je przytoczyć. Otóż jak się okazało już po 1920 r., miał on za sobą przeszłość agenturalną i fakt ten starał się ukrywać. Świadczył o tym chociażby przypadek gen. Włodzimierza Zagórskiego, byłego oficera austriackiego wywiadu HK-Stelle, a od r. 1918 oficera Wojska Polskiego. Mówiono, że gen. W. Zagórski jako pracownik wywiadu austriackiego był oficerem prowadzącym J. Piłsudskiego. Austriacy określali Piłsudskiego w dokumentach jako "osobowe źródło informacji". Był więc po prostu agentem, który w zamian za protekcję oraz pieniądze zdawał relacje z tego, co się dzieje w zaborze rosyjskim. Po Zamachu Majowym Piłsudski najpierw gen. W. Zagórskiego uwięził, po czym, w 1927 r., generał zaginął w Warszawie bez śladu. Były głosy, że został uprowadzony, a następnie zamordowany. Tymczasem obóz piłsudczykowski oskarżał wojskowego o dezercję. Wiadomo przy tym, że Marszałek szczerze nienawidził Zagórskiego. Za co?

Powszechnie uważa się, że to J. Piłsudski był głównym autorem „Cudu nad Wisłą” i sprawcą wielkiego lania jakie otrzymali wówczas bolszewicy. Natomiast w fachowych źródłach historycznych jako głównych autorów tego zwycięstwa podaje się gen. Tadeusza Rozwadowskiego i francuskiego gen. Maxime Weyganda. W Zamachu Majowym 1926 r. gen. T. Rozwadowski stanął przeciwko J. Piłsudskiemu. Dwa lata później zmarł w niejasnych okolicznościach. Mówiono powszechnie o otruciu… A wracając do Zamachu Majowego 1926 r. sprowokowanego przez J. Piłsudskiego. W ciągu trzydniowych walk zginęło w Warszawie 379 osób, wśród nich 164 cywili… Czy widział ktoś dzisiaj jakiś pomnik poświęcony tym poległym ? – jakąś tablicę z nazwiskami ? W Stanie Wojennym w latach 1981-1983 zginęły 44 osoby. Marszałkowi J. Piłsudskiemu stawia się pomniki, a gen. W. Jaruzelskiego chce się wyrzucić z grobu i zdegradować…

Bogate było życie osobiste Marszałka. Miał w sumie trzy żony, a za cenę konwersji z katolicyzmu na luteranizm – poślubił rozwódkę Marię Juszkiewiczową. Jak by tego wszystkiego było mało, chodziły słuchy, że stracił głowę dla młodej lekarki dr Eugenii Lewickiej, która towarzyszyła mu w jego kuracji na portugalskiej Maderze wiosną 1931 roku...

Znane były mocno kolokwialne powiedzenia Marszałka. On, podobnie jak dzisiejsze władze w Warszawie, też miał Konstytucję za nic. O Konstytucji Marcowej z 1921 r. wyraził się w dosyć wrażliwy sposób: „Ja tego, proszę pana, nie nazywam Konstytucją, ja to nazywam konstytutą. I wymyśliłem to słowo, bo ono najbliższe jest do prostituty. Pierdel, serdel, burdel”. O swych rodakach wyraził się jeszcze dosadniej: „Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy”. Socjalistyczna przeszłość J. Piłsudskiego i działalność w PPS była oczywista. Ten fakt skomentował kiedyś dosadnie: „Kto nie był socjalistą za młodu, ten na starość będzie skurwysynem”. O demokracji: „Demokracja to dobra rzecz, ale w tej demokracji trzeba od czasu do czasu dać komuś po mordzie”. I tak można wiele. Z pewnością na poświęceniu pomnika Marszałka J. Piłsudskiego w Rychlikach nie padnie ani słowo na temat Berezy Kartuskiej. A przecież ten obóz koncentracyjny powstał za wiedzą i akceptacją Marszałka. Obóz działał w latach 1934-1939 w celu izolowania oraz psychicznego i fizycznego udręczenia przeciwników politycznych sprawującej wówczas władzę sanacji. Tu osadzano m.in. endeków, komunistów, ludowców, a także nacjonalistów ukraińskich. Do obozu osadzeni trafiali na podstawie decyzji administracyjnej (bez sankcji sądowej), bez możliwości korzystania ze środka odwoławczego. Stałym elementem traktowania więźniów było stosowanie tortur…

Legendę Marszałka J. Piłsudskiego w znacznym stopniu nadszarpnęła klęska wrześniowa 1939 r. Nie ulega bowiem wątpliwości, że on sam i jego najbliżsi współpracownicy byli za nią odpowiedzialni. Łącznie z Marszałkiem Edwardem Śmigłym-Rydzem, który z generalicją, oficerami, urzędnikami rządowymi etc. „załapał się” po 17.9.1939 r. na haniebną ucieczkę Szosą Zaleszczycką – vide: zdjęcie do artykułu. W wielkiej panice i w tumanach kurzu uciekali tędy ci, którzy jeszcze kilka dni wcześniej słowa „ojczyzna” i „honor” odmieniali przez wszystkie przypadki oraz buńczucznie krzyczeli o „nieoddawaniu płaszcza, a nawet guzika od niego”, krzyczeli, że „nie pozwolą odepchnąć Polski od morza…” - I nic dziwnego, że wkrótce na terenie Rumunii rozpoczęły się ataki na przedwrześniową, piłsudczykowską ekipę, a zwykli urzędni­cy, chcąc otrzymać zatrudnienie, mu­sieli przejść przez szczelne „weryfi­kacyjne sito”, gdzie wymagano od nich potępienia władz sanacyjnych. Podobnie było z piłsudczykowską generalicją. Pod ad­resem byłych władz państwowych pa­dało określenie: „przeklęta swołocz z zaleszczykowskiego mostu”. O ofi­cerach mówiono, że owszem - bili się, ale o miejsce w samochodzie do Rumunii. Kampanię wrześnio­wą nazywano „wstydem”, „hańbą” i „nędzną sromotą”, a jakiekolwiek próby obrony Września 1939 r. określano mianem „pudrowania gno­jówki”. Premier rządu polskiego na uchodźstwie – gen. Władysław Sikorski już na terenie Francji podjął działania by utworzyć obozy internowania dla oficerów – piłsudczyków. Działania te kontynuował w Wielkiej Brytanii, a w Szkocji w miejscowościach Rothesay i Tighnabruaich, na wyspie Bute, położonej niedaleko Glasgow, powstały obozy izolacyjne dla piłsudczyków… W tamtych wojennych latach symbolem klęski i sekowania obozu sanacyjnego stał się ulubieniec Marszałka J. Piłsudskiego i zarazem jego osobisty adiutant, gen. Bolesław Wieniawa-Długoszowski. Premier W. Sikorski nie zgodził się na to, by „Wieniawa” rozpoczął jakakolwiek służbę w wojsku polskim na Zachodzie – nawet w stopniu szeregowca. Zrozpaczony „Wieniawa” 1.7.1942 r. popełnił samobójstwo…

Lech Słodownik

 

 

Tomasz Czapla

Rychliki nie dla Piłsudskiego. Polska również? - polemika z Lechem Słodownikiem

Liczne kontrowersje wzbudziła sprawa postawienia w Rychlikach, na 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, pomnika Józefa Piłsudskiego. Do przeciwników tego pomysłu należy Lech Słodownik, który w czerwcowym „Głosie” zamieścił bardzo krytyczny artykuł, a właściwie paszkwil o Marszałku. Piłsudski nie ma „immunitetu historycznego” i podlega krytyce. Problem w tym, że Pan Lech skomplikowane sprawy w biografii Komendanta widzi jednoznacznie czarno, a niektóre zarzuty wobec Piłsudskiego to trafienie kulą w płot.

Z budowy tekstu Pana Słodownika wynika, że rychlikowski pomnik stanowił dla autora jedynie pretekst do odbrązowienia Piłsudskiego i jego obozu politycznego – sanacji. Po lekturze artykułu Piłsudski i Rychliki można odnieść wrażenie, że Komendant był człowiekiem nie mającym żadnych oporów przed współpracą z zaborcą, wręcz konfidentem, który już w wolnej Polsce mordował przeciwników politycznych. Jakby tego było mało, pozostawił grupę politycznych miernot, które w obliczu katastrofy militarnej stchórzyły, pozostawiając nasze społeczeństwo na pastwę Hitlera i Stalina. Obraz sugestywny, ale czy ma potwierdzenie w źródłach?

Na bakier z aktualną wiedzą

Jednym z powodów, dla których Marszałek nie zasługuje na upamiętnienie w naszych okolicach, ma być według Słodownika fakt, że „J. Piłsudski miał tyle wspólnego z Rychlikami, co sowiecki kołchoźnik z podstawami savoir-vivre”. Jakim bohaterom my, mieszkańcy tzw. Ziem Odzyskanych, powinniśmy więc stawiać pomniki, tablice itd.? Według elbląskiego historyka powinny to chyba być niemieckie postaci, skoro Prusy Wschodnie przez wieki pozostawały niemieckojęzyczne. Zgodnie z tą logiką, należałoby w Rychlikach postawić raczej pomnik Bismarckowi. Niemiecki kanclerz pewnie przewróciłby się w grobie ze śmiechu, gdyby Polacy, których przodków prześladował, chcieli go upamiętniać…

Powróćmy jednak do zarzutów, jakie Słodownik stawia Piłsudskiemu. Pierwszy z brzegu jest taki, że Marszałek jeszcze przed 1914 rokiem podjął współpracę z austriackim wywiadem wojskowym. Tyle fakt, pytanie jak go interpretować? Dla Słodownika sprawa jest prosta – „był po prostu agentem, który w zamian za pieniądze zdawał relację [austriackiemu wywiadowi] z tego, co się dzieje w zaborze rosyjskim”. Dziś słowo „agent” kojarzy się jednoznacznie negatywnie, wystarczy przypomnieć Lecha Wałęsę, który współpracował z SB jako TW „Bolek”. Tymczasem, jeśli Ziuk komuś szkodził przez współpracę z wywiadem, to carskiej Rosji, najgroźniejszemu zaborcy. Polsce nie mógł szkodzić, bo wówczas Polski po prostu nie było. Wręcz przeciwnie – w zamian za przekazywane Austriakom informacje np. o dyslokacji rosyjskich wojsk, Piłsudski mógł tworzyć legalne organizacje strzeleckie, trzon polskiego ruchu niepodległościowego. Co może być uwłaczającego w takiej współpracy?

Kolejna kwestia – bitwa warszawska. Pan Słodownik pisze, że „w fachowych źródłach historycznych jako głównych autorów tego zwycięstwa podaje się generałów: Tadeusza Rozwadowskiego i Maxima Weyganda”. Nie wiem, do jakich źródeł dotarł autor, ale prawdopodobnie pochodzą one z epoki słusznie minionej. Większość współczesnych historyków podkreśla, że to Piłsudski jest głównym ojcem wiktorii warszawskiej - wystarczy wymienić Marka Tarczyńskiego, Janusza Szczepańskiego, Grzegorza Nowika czy Piotra Krukowskiego. Dwaj ostatni w swoich książkach o „cudzie nad Wisłą” („Zanim złamano Enigmę…”, „Nad Wieprzem 1920”) twierdzą, że choć walki nad Wkrą i na przedmościu warszawskim powstrzymały bolszewików, to dopiero kontrofensywa znad Wieprza stanowiła przełom w bitwie. Marszałek też nie uciekł z pola walki, jak twierdzą endeccy pogrobowcy. 12 sierpnia opuścił Warszawę i przez Bobową (gdzie odwiedził narzeczoną i córki) 13 sierpnia dojechał do Puław. Stamtąd przygotował kontrofensywę, która ruszyła 16 sierpnia. Przez cały czas był też realnym wodzem naczelnym. Świadczy o tym np. fakt, że Rozwadowski prosił Piłsudskiego o przyspieszenie ofensywy znad Wieprza (miała ruszyć 17 sierpnia). Gdyby był przełożonym Komendanta, mógł to po prostu rozkazać. Prosił, ponieważ to Piłsudski był wodzem naczelnym i wyłącznie do niego należała decyzja o terminie rozpoczęcia uderzenia. Ponadto, generał Rozwadowski, owszem, przygotował plan bitwy warszawskiej, ale ktoś jeszcze musiał ten plan zatwierdzić. Tym kimś był oczywiście Józef Piłsudski.

Pewien maj i pewien grudzień

Słodownik efektownie porównuje przewrót majowy i stan wojenny, zestawiając liczbę ofiar. Porównanie suchych danych, bez kontekstu, ma jednak taki sens, jak twierdzenie, że co roku z powodu palenia papierosów umierają miliony ludzi i w związku z tym należy zakazać „dymka”.

Na początku maja 1926 roku Polska stanęła przed bardzo poważnym kryzysem politycznym. Centroprawowicowy rząd Wincentego Witosa spotkał się z bardzo ostrym sprzeciwem lewicy i niewykluczone, że gdyby nie zamach majowy, doszłoby do poważnych ulicznych zamieszek między zwolennikami PPS i tzw. Chjeno-Piasta. Piłsudski nie planował walk z rządem, „marsz na Warszawę” miał być swoistą demonstracją przed prezydentem Wojciechowskim, po której rząd Witosa by się rozpadł, a żołnierze wrócili do koszar. Niewątpliwie byłby to polityczny zamach stanu i można krytykować Piłsudskiego za to, że jako osoba prywatna próbował wymuszać na prezydencie zmianę rządu. W tym momencie Marszałek uważał, że demokracja w Polsce się nie sprawdza i należy ją zastąpić rządami „silnej ręki”. Niestety, swoim postępowaniem Piłsudski sprowokował sytuację, która skutkowała przelaniem polskiej krwi. Z drugiej jednak strony, ofiary zamachu majowego to w większości przypadkowi gapie oglądający walki. Nikt ich nie mordował celowo.

Piłsudski w maju 1926 roku sprzeciwił się konkretnemu rządowi, Jaruzelski sprzeciwił się zaś w grudniu 1981 społeczeństwu. Czy generał wierzył, że w końcu XX w. można w środku Europy rządzić trzydziestomilionowym narodem za pomocą czołgów i pałek? Nie wiadomo, niemniej taką próbę podjął. Komunistyczny dyktator, wprowadzając stan wojenny i pacyfikując
"Solidarność”, wbrew legendzie nie chronił Polski przed interwencją radziecką. Nie było to „mniejsze zło”, ani działanie zgodne z interesem kraju. Jaruzelski w 1981 roku realizował interes władz, nawet nie tyle polskich, co radzieckich. Największym beneficjentem stanu wojennego byli bowiem Sowieci, którzy zapewnili sobie spokój w PRL polskimi rękoma. Zresztą, to nie jedyna sytuacja, kiedy generał gorliwie wykonywał polecenia towarzyszy sowieckich. W przeciwieństwie do np. Gomułki, „Jaruzel”, czy jako gensek, czy jako premier, czy jako szef MON, nigdy nie zdobył się na sprzeciw wobec „Wielkiego Brata”.

Wypada jeszcze wspomnieć o generałach, którzy podczas zamachu majowego stanęli po stronie rządu, później zaś trafili do więzienia w Wilnie: Rozwadowskim i Zagórskim. Według Lecha Słodownika po wyjściu na wolność zostali oni zamordowani, prawdopodobnie na zlecenie Piłsudskiego. Uwięzienie Rozwadowskiego, który walnie przyczynił się do „cudu nad Wisłą”, stanowi czarną kartę w biografii Marszałka. Ciężkie warunki odosobnienia sprawiły, że gdy Rozwadowski opuszczał więziennie mury, przypominał wrak człowieka i w 1928 roku zmarł. Niedługo potem pojawiły się plotki o otruciu generała, jednak do dziś nie znalazły potwierdzenia. Bardziej skomplikowana jest sprawa Zagórskiego, który w 1927 roku, po przybyciu do Warszawy, zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Większość badaczy skłania się ku temu, że rzeczywiście został porwany i zabity, a ślady prowadzą do młodych oficerów z otoczenia Piłsudskiego. Marszałek miał jednak poważniejszych wrogów niż Zagórski, którym włos z głowy nie spadł. Wydaje się więc, że domniemani porywacze i mordercy mogli działać na własną rękę. Piłsudski zaś dowiedział się o wszystkim post fatum i pomógł zatuszować sprawę. To tylko hipoteza, nie wiemy jak było, ale Marszałka obciąża raczej zapewnienie sprawcom bezkarności niż zlecenie politycznego mordu.

Po co „spierdalali” sanatorzy

Kolejne akapity Słodownik poświęca krytyce rządów pomajowych. Fakt, że tzw. sprawa brzeska i utworzenie obozu w Berezie Kartuskiej nie przynoszą chwały Komendantowi i jego podwładnym. Piłsudski po „maju” miał władzę dyktatorską i na jego polecenie w 1930 roku aresztowano około 5 tysięcy opozycjonistów. Najgroźniejszych przeciwników sanacji osadzono w twierdzy w Brześciu nad Bugiem, gdzie ich bito i zmuszano np. do czyszczenia latryn. Marszałek pozwolił na to, aby strażnicy brzescy pastwili się nad ludźmi tak zasłużonymi dla odrodzenia Polski, jak Witos i Korfanty. Do tej „listy hańby” można dołożyć cenzurę, tzw. aferę Czechowicza czy brutalne wywiady prasowe Piłsudskiego i państwowy, oficjalny kult Marszałka. Zebrane razem fakty nie tworzą ciekawego obrazu, ale Słodownik przedstawia je bez kontekstu, jakby sanacyjna Polska była samotną wyspą. Otóż nie była, a wokół nas istniały o wiele brutalniejsze dyktatury. Gdy lider opozycji, Wincenty Witos był skazywany na 1,5 roku więzienia i udawał się na emigrację, za naszą zachodnią granicą Hitler zorganizował aresztowanie i zamordowanie co najmniej 77 przeciwników wewnątrz obozu nazistowskiego. Nie wspomnę o tym, co wyczyniał Stalin w ZSRR. W porównaniu z nimi Marszałek nie jest nawet dyktatorem, a „dyktatusiem”.

Na koniec Słodownik obciąża sanatorów winą za przegranie kampanii wrześniowej, a ewakuację władz cywilnych i wojskowych do Rumunii określa jako spierdalanie. Jak pisze, „w wielkiej panice i tumanach kurzu uciekali ci, którzy jeszcze kilka dni wcześniej słowa „ojczyzna” i „honor” odmieniali przez wszystkie przypadki”. Zawiła kwestia po raz kolejny staje się prosta jak konstrukcja cepa – Mościcki, Rydz czy Beck to tchórze, którzy w obliczu klęski ratowali swoje tyłki i majątki. Historyk pomija jednak milczeniem fakt, że ewakuacja władz umożliwiła stworzenie rządu emigracyjnego we Francji i powstanie Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Co stałoby się z polskimi ministrami, prezydentem czy wodzem naczelnym, gdyby zostali w okupowanej Polsce? Wbrew pozorom, można odpowiedzieć na to pytanie. Znamienny jest los prezydentów Estonii i Łotwy: Konstantina Pätsa i Karlisa Ulmanisa, którzy pozostali w swoich krajach po agresji ZSRR. Obaj zostali aresztowani przez NKWD, a Päts zakończył życie w sowieckim szpitalu psychiatrycznym. Gdyby Beck czy Mościcki zostali aresztowani przez Sowietów, nie byłoby mowy ani o polskim rządzie na uchodźstwie ani o odbudowie polskiej armii we Francji. Nie byłoby więc Tobruku, Narviku, Monte Cassino, a komuniści nie musieliby nawet pertraktować z Mikołajczykiem…

W 1939 roku nie byliśmy w stanie sami obronić swojej niepodległości – warunkiem przetrwania Polski była ofensywa Francuzów na zachodnim froncie. Gdyby zgodnie z sojuszniczymi ustaleniami, armia francuska we wrześniu ruszyła do boju, Stalin być może nie zdecydowałby się na zaatakowanie Rzeczpospolitej. Nasza armia spełniła w 1939 roku swoje zadanie – nie skapitulowała przed Niemcami i w połowie września wciąż się broniła, dając Francuzom czas na rozpoczęcie ofensywy. Niestety, zamiast oczekiwanej pomocy zachodnich aliantów, otrzymaliśmy „nóż w plecy” w postaci Armii Czerwonej. Wojny na dwa fronty nie wygraliby zaś ani Napoleon, ani Hannibal ani Sobieski.

Pozostaje nam odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule. Pan Słodownik prawdopodobnie przyłączyłby się do głosów, że Piłsudskiego i sanację należy skazać na społeczne zapomnienie. Autor polemiki uważa zaś, że uczciwy bilans zasług i przewin winien postawić Marszałka po stronie pozytywnych bohaterów polskiej historii. Piłsudski to nie tylko dyktator z lat 1926-1935, ale również jeden z ojców odrodzenia polskiej państwowości. Elbląski historyk chyba o tym zapomniał.

Tomasz Czapla

 


Dodaj komentarz


Aby dodać komentarz musisz podać wynik
Akceptuję Regulamin
Akceptuję Politykę prywatności

Logowanie / Rejestracja

#Ja   Ponad miesiąc temu, 2018-08-03

Byście za ta kasę drogę do Rejsyt zrobili a nie pomników się zachciało !!!


#Tele echo   2018-06-18

Ośrodek Zdrowia za te pieniądze ludziom odremontujcie a nie stawianie pomników,jeden z drugim modlić się macie zamiar przed nim czy co?Tyle kasy wpakować ,zastanowcie się ,komu to potrzebne ,któremu z was pomysłodawców.Ale władza uderza do głowy,co jeden to lepszy w pomysłach i klata do przodu po medal i kasę.Po to żeśmy was wybierali?Tak pomagacie ludziom?


#Gfd   2018-06-15

A Pasłęk nie ma miejsca, w którym mozna by było uroczyście obchodzić narodowe, państwowe święta! Był piękny PLAC TYSIĄCLECIA ale burmistrz, być może z premedytacją go zniszczył. Może nie podobała się nazwa, że Polska istnieje już ponad 1000 lat jako państwo katolickie? Brawo pan Klejdo, brawo Rychliki! Dobrze wpisujecie się w obchody 100-lecia odzyskania niepodległości. Będziecie mieli piękne miejsce na wszelkie uroczyste okoliczności. A na wszystko będzie spoglądał z pomnika "dziadek" i cieszył się że Polska trwa!


#Pytam#Gfd  2018-06-18

Pasłęk cos zrobił na 100-lecie Odzyskania Niepodległości?


#Marek Chrapan   2018-06-14

"Elbląski chistoryk" po prostu pisze z pozycji w której zdobył swoją wiedzę - czyli SB. I nie ma co wymagać po takiej "chistorii" czegoś rzetelnego.


#Jedno jajo#Marek Chrapan  2018-06-14

A ty komuszy sierżancino to niby skąd taki mądry inaczej jesteś? Ciebie jałowy, bezjajeczny capie ukształtowała komunistyczna, gomułkowska armia.


#Marek Chrapan#Jedno jajo  2018-06-15

Widzisz SBku, "kształtują inni tych których nie miał kto w domu ukształtować, tak jak ciebie. Mnie ukształtował dom i żadna armia czy inna szkoła komusza nie ma prawa zmienić rodzinnego ukształtowania. Szkoły w armii były tylko potrzebne po to żebym umiał posługiwać się bronią kiedy przyjdzie do rozprawy z żydokomuną i inną SBcją. Nawet uszkodzenia mi oka nic wam nie pomoże, z lewego też trafię.


#Twoj fan#Marek Chrapan  2018-06-16

Jacy rodzice posyłają nastoletniego gówniarza na ochotnika do komuszej armii w czarnocińskich czasach gomułkowskich? Jacy rodzice wychowują syna na starego kawalera? Strzelać to się mogłeś ćwierćmóżdżku nauczyć na PW gdybyś skończył szkołę średnią albo na strzelnicy miejskiej których było w bród. Ty pojebie wspierałeś komunistyczny aparat ucisku i własną piersią zasłaniałeś gomułkowskich pachołków. A dziś wielki z ciebie cyklop!


#Marek Chrapan#Twoj fan  2018-06-16

Niby "fan" ale nie mój, moi "fani" nie są lemingami. Wyjaśnię nie tobie ale czytającym nie znającym mnie, otóż nie jestem kawalerem, jestem żonaty (drugi raz), mam córkę z pierwszego małżeństwa. Co do "posyłania" do wojska to nikt mnie nie posyłął tylko sam zadecydowałem bo od najmniejszych l;at w domu byłem chowany na żołnierza (na "kierunkach" jest w archiwum tekst na ten temat) i uważałem, że moim obowiazkiem jest poznać "sztukę wojenną". O "nauce" w PW (kbksy) czy tym podobnych "przysposobieniach" w stosunku do wojska, jeszcze ówczesnego, może mówić całkowity ignorant w tej dziedzinie w dodatku bezmyślny i na tym ten temat kończę, a zamieszczam link do dzisiejszego Kongresu RN z którego wracam - https://twitter.com/krzysztofbosak/status/1007937072701890561


#Fun#Marek Chrapan  2018-06-17

jednym słowem jestes jełop komuszy sierżancie.


#Przeciwny głupocie   2018-06-16

W Rychlikach pomnik J. Piłsudskiego to tak potrzebny jak gwóżdż w doopie, upamiętnianie czegoś co było i się skończyło to są chore pomysły ludzi żądnych władzy ,prestiżu i kasy.Czas słuchać ludu a nie własnego EGO.


#Głos z ludu#Przeciwny głupocie  2018-06-16

Jestem za tym, żeby upamiętnić 100-lecie odzyskania niepodległości pomnikiem Józefa Piłsudskiego. Cześć Jego Pamięci!


#Obiektyw   2018-06-16

Po kiego licha stawiać pomnik ,komu i czemu ma to służyć,za jakiś czas znów się komuś coś odmieni i będą burzyć tylko trzeba wziąć pod uwagę że to wszystko za podatnika kasę.Mają ludzie rację że tyle innych ważniejszych jest potrzeb choćby faktycznie Ośrodek Zdrowia. Komu tu tak najbardziej zalerzy aby sobie podbić bembenek .Pomnik Józka jest nam tak potrzebny jak dziura w moście.


#No tak#Obiektyw  2018-06-16

odezwał się bezpaństwowy gównojad


#Ech dolo   2018-06-16

Już Dom Kultury wybudowali Romek Kogut był dyr. ,coś się działo i co z niego zrobili ,stoi gmach nie do końca wykorzystany był piękny zespół składający się z profesjonalnych muzyków gdzie godnie reprezentował Rychliki,komuś przeszkadzało i POTOK zniknął też tak będzie i z pomnikiem,zawsze niszczą to co dobre a ten pomysł jest poroniony


#Obiektywna   2018-06-15

A kim jest p. Tomasz Czapla?


#Bocian#Obiektywna  2018-06-16

czapla jest partnerem do dyskusji z żurawiem...... A już czapla myśli: „Szkoda, Wszak nie jestem taka młoda, Żuraw prośby wciąż ponawia, Chyba wyjdę za żurawia!” W piękne piórka się przybrała, Do żurawia poczłapała.


#Hgf#Obiektywna  2018-06-15

Nie wiem, ale już go lubię.


#Bogdan dziaslo   2018-06-16

twój fan chrapcio ma racje , napisz czy sie wstydzisz :)


#Xxl   2018-06-15

chrapan a jak ci lewe wytłuką to z z prawego nie dasz rady


#Ja   2018-06-14

Na Piłsudskiego wójt kasę ma ale na ksero dla nauczycieli w miejscowej szkole to niestety zabrakło.Wszystkie dokumenty szkolne ,sprawdziany,zgody dla rodziców,karty pracy na zajęcia-drukują w domu. Dobrze że zbliżają się wybory to może ciemnogród będzie w końcu wiedział na kogo głosować.


#Nick#Ja  2018-06-15

Do "ja" - jesteś nauczycielem? Nauczyciele w Rychlikach też negatywnie zweryfikowali Piłsudskiego? No to won do sowieckiej szkoły młodych antypolaków uczyc a nie w polskiej szkole pieniądze brać.


#Nick#Pytam  2018-06-15

he he hee.... no i wyszło gdzie jest beton komunistyczny. Oj... minister oświaty będzie miała dużo jeszcze do zreformowania.


#Ja   2018-06-15

167 tys.brawo brawo panie wójcie i chciał bym dodać że szkoda kasy na takie rzeczy jak pomnik z którego i tak nikt nie będzie zadowolony itd


#Bs   2018-06-15

Czytając można odnieść wrażenie że taki pan Lechu który póki co w tym kraju jak każdy inny obywatel ma prawo do własnego zdania powinien się obawiać...?a może nawet cieszyć że jeszcze jest w tym pięknym naszym kraju. W niedzielę do kościoła, a zaraz po mszy z bogiem na ustach ze strzelbami karabinami i szubienicami pod pachą . Polak, Polakowi.


#Pytam#Bs  2018-06-15

Ale czego ma się obawiać, przecież to on był w aparacie terroru.


#Pytam#Bs  2018-06-15

To teraz pan Lechu do kościółka chodzi? A swoje szubienica gdzie trzyma?


#Pytam#Pytam  2018-06-15

i czy pan Lechu ma pozwolenie na karabin... który zaraz po mszy ma pod pachą.


#Roman   2018-06-15

Zarówno p. Lech Kaczyński, jak i p. Józef Piłsudski mają "wielkie zasługi" dla przywrócenia Rychli i Warmii Polsce. Będąc w rozterce, postawiłbym pomnik raczej tym bezimiennym, którzy Rychliki odbudowali po zniszczeniach wojennych o rozbudowali je. Pomnikiem tym mógłby być np. nowy Ośrodek Zdrowia z bogatym wyposażeniem. Pomniki charakteryzują się tym, że są uwielbiane przez gołębie i inne wrony.


#Aaaasaa   2018-06-15

Kuzwa 167 tys śmiech puknijcie się w głowę brawo panie wójcie


#Niezadowolony   2018-06-15

Ubek zawsze pozostanie ubekiem i niczego dobrego spodziewać się po nim nie możemy. A burmistrz z przerośniętym ego też nie będzie dbał o dobro ogółu tylko o pozostawienie po sobie wiekopomnych pomników w postaci zniszczonego placu, zwężonych ulic czy mało funkcjonalnego placu przed przychodnią lekarską.


#Aha#Niezadowolony  2018-06-15

prawda, niestety....


#Wybory   2018-06-15

Zastanawiająca jest jednomyślność radnych w sprawie pomnika. Na gminie plotkują że każdy był za. Tyle jest potrzeb i tyle jest do zrobienia a tu taki duży wydatek. Radnym życzę sukcesów w wyborach. Czekam na spotkania wyborcze, będę pytać.


#Ry   2018-06-15

Niektórzy twierdzą że P to człowiek chory na władzę, zawistny, mściwy, że był agentem.. podobno są na to dowody,


#Aha   2018-06-14

Nie da rady czytac tych wypocin folksdojcza , wcześniej SBeka. Najpierw pisze ze wieś w Polsce, zamieszkała przez Polaków nie ma nic wspólnego z Piłsudskim, największym wodzem odrodzenia Polski, a potem zaczyna opluwać Piłsudskiego. Skończylismy czytać jak zaczłąeś pluć, ubeku. Szkoda naszego czasu na tę komuszą propagandę. Pozostaje pytanie, dla kogo ubek teraz pracuje?


#40 i 4#Aha  2018-06-14

dla tych, co płacą


#Pytam#40 i 4  2018-06-15

Srebrnikami judaszowymi czy w euro? A może w rubelkach?


#Pachnie komuną   2018-06-14

Tyle rzeczy do zrobienia w tej bidnej gminie. I ciągle narzekanie na brak pieniędzy.Ludzie ile to rzeczy można zrobić za te pieniądze! Dobrze,ze to przed wyborami to ja już wiem teraz ze na Zbycha trza głosować !!!!! I wam tez dobrze radze moi drodzy.


#Wyborca#Pachnie komuną   2018-06-14

Przecież w tym celu powstał ten artykuł, abyś tak pomyślał. Miał wywołać hejt na wójta, który marnotrawi publiczne pieniądze stawiając pomnik austriackiemu agentowi. A wyrocznią w temacie Marszałka został były funkcjonariusz wydziału III WUSW (rozpracowywanie ludzi kultury i nauki). Tylko pogratulować autorowi wyczucia.


#Aha#Wyborca  2018-06-15

No tak, komunistyczny pracownik SB wziął na esbecki warsztat Piłsudskiego i wyszło mu, że Piłsudski jest wrogiem komunistów. Informacje zapewne brał z przepastnego esbeckiego archiwum, a weryfikował według ścisłych esbeckich kryteriów. No i wysmarował "raport" , i go opublikował, bo juz nie ma komu raportu zdać. Dziwne tylko, że w UB nawet zmarłego Piłsudskiego rozpracowywali.... więc co tu mówic o żyjących w PRL Polakach, tych inwigilowali dzień i noc, szmaciaki jedne.


#Michaił   2018-06-15

Kim był pan Słodownik w PRL-u mam takie pytanie czy już zapomniał gdzie pracował?


#Madzia   2018-06-15

Piłsudski spacerujący wśród kaczek taki wiejski klimat widzę tego pomnika.


#Wyborca   2018-06-14

Były pracownik SB Piłsudskiego zweryfikował negatywnie. Przy okazji obraził mieszkańców gminy stwierdzeniem -Józef Piłsudski nie miał nic, ale to dosłownie nic, wspólnego z Rychlikami. Na 100 % nie słyszał ani nie wiedział gdzie te Rychliki się znajdują. Tak jakby durni mieszkańcy gminy Rychliki byli przekonani, że przyszły Naczelnik mieszkał w Rychlikach, a do szkoły w Jelonkach jeździł rowerkiem. Najlepsza jest konkluzja, parafrazując: tylko kołchoźnicy (nie umiejący jeść nożem i widelcem) mogli wpaść na pomysł by Marszałkowi pomnik postawić. Polska to dziwny kraj.


#Podatnik 500   2018-06-14

Jest takie powiedzenie, ŻE NIE SWOJE PIENIĄDZE LEKKO SIĘ WYDAJE!


#Bolo   2018-06-14

W państwie prawa Piłsudski stanąłby przed sądem.


#Aha#Bolo  2018-06-14

w państwie Bolków, donosicieli UB-ckich na pewno, tak jak wielu żołnierzy np. AK.


#Aaa   2018-06-14

nie lepeij posatwic pomnik Kaczynskiego. Wtedy do pomnika i swkeru ani zlotówki gmina by nie dołozyła


#Xxl   2018-06-14

no proszę bogata gmina jeszcze nie tak dawno bankrut atu pomniki za taką sumę lepiej wziąć się za oczyszczalnię ścieków w Jelonkach cała wiocha truje jezioro Drużno wszystkie ścieki z gospodarstw lądują w rzeczce a ta w rezerwacie


Dodaj komentarz


Aby dodać komentarz musisz podać wynik
Akceptuję Regulamin
Akceptuję Politykę prywatności

Burmistrz Pasłęka oraz Dyrektor Pasłęckiego Ośrodka Kultury zapraszają na otwarcie...


We wtorek 25 września o godz. 12.00, podczas ślubowania przedszkolaków, oficjalnie...


Spektakl dla dzieci

Pozostało3 dni

Towarzystwo Przyjaciół Biblioteki w Pasłęku zaprasza wszystkie dzieci i...