18 sierpnia 2019 Ilony, Bronislawa, Heleny

Duży Staw Wiejski w Rychlikach

dodał 2019-03-12
Duży Staw Wiejski w Rychlikach

Przez całe wieki centrum wsi Rychliki zdobił Duży Staw Wiejski (niem. Große Dorfteich). Jego wygląd, położenie etc. obrazują załączone do tego tekstu dwie stare kartki pocztowe. Staw ten znalazł się już na pewnym szkicu z XVII wieku. W swoich dziejach pełnił różne role. Był to raj wodny dla ptactwa domowego z okolicznych gospodarstw, tutaj pojono konie i krowy. W przedwojennych przekazach podawano, że przy ofaszynowanym nabrzeżu znajdował się mały podest, przy którym cumowała łódka i można było sobie nią popływać.

Staw był wprawdzie obszerny ale stosunkowo płytki, miał maksymalnie około 1 m głębokości, więc nie zdarzyły się na nim jakieś nieszczęśliwe sytuacje. Znajdował się w naturalnej niecce, więc podczas wiosennych roztopów pełnił rolę przepływowego zbiornika retencyjnego. Do niego dochodziły dreny i cieki wodne ze wsi i okolicznych pól, a nadmiar wody w stawie regulowała mała śluza znajdująca się w pobliżu tzw. geesowskich szaletów (ostatnio rozebranych). Od tej śluzy woda była kierowana podziemną rurą w kierunku stawu gdzie obecnie znajduje się fontanna. Z tego zaś stawu woda wypływała do rowu przebiegającego obok banku i dalej, do stawu w obrębie dawnego gospodarstwa Kozicki-Skuratko. A stąd, istniejącym do chwili obecnej dużym rowem irygacyjnym, w kierunku cieku Topolka i w efekcie do jez. Druzno.

W powojennych, rychlickich szkolnych czasach staw ten podczas zimy był alternatywnym miejscem zajęć z wychowania fizycznego, w sytuacji gdy szkoła nie miała własnej sali gimnastycznej. To właśnie tutaj odbywały się zajęcia z wychowania fizycznego, rozgrywano zawody sportowe oraz korzystała z niego po lekcjach młodzież szkolna. Był dosłownie oblegany.

Z nieznanych powodów, dzisiaj można byłoby powiedzieć, niezgodnie z podstawowymi zasadami ochrony środowiska naturalnego, staw ten w latach 80. ubiegłego wieku zasypano. Decyzję taką podjął ówczesny naczelnik gminy, w ścisłej współpracy z kierownikiem miejscowego kółka rolniczego. W konsekwencji tej decyzji staw zasypywano sukcesywnie przez 2 - 3 zimy. Zwożono do niego różne śmieci, odpadki bytowe, gruz a nawet złom. Zasypanie tego stawu nie było tylko jednym faktem "radosnej twórczości likwidacyjnej" ówczesnego naczelnika gminy. Za jego rządów rozebrano m.in. zabytkową kamienną kuźnię z podcieniem, gdzie w czasie niepogody podkuwano konie. Rozebrano starą remizę oraz dwie ozdobne, wybudowane z cegły licówki, wieże transformatorowe...

Wracając jednak do zasypanego stawu. Wkrótce okazało się, że "przyrody nie da się oszukać". W jego miejscu zaczęła się nieustannie gromadzić woda, tworząca w efekcie bagnisty teren oraz zaczęły pojawiać się nieprzyjemne zapachy. By temu jakoś zaradzić, władze gminy postanowiły zbudować tutaj mały basen ppoż. - Jak ten basen dzisiaj wygląda i co w nim się znajduje, każdy może zobaczyć.

Tak więc w wyniku zasypania tego stawu centrum wsi zostało trwale zdeformowane i oszpecone. Dzisiaj znajduje się tutaj duża, grząska łąka, której nie da się w jakikolwiek inny sposób zagospodarować jak tylko przywrócić dawny akwen wodny. I dziwić się należy mocno, że na skraju tego grząskiego terenu, w 2010 r. władze gminy erygowały pomnik ku czci 700. lecia wsi Rychliki (sic !) - Decyzję tą można określić tylko jednym słowem: skandaliczna. Nasuwa się tutaj pytanie: Czy w taki sposób należało docenić ponad dwadzieścia niemieckich pokoleń które w Rychlikach do 1945 r. żyły, ciężko pracowały, kochały i umierały ? Czyli uhonorowanie miejscem za jakąś szopą, na skraju bagnistego terenu i w pobliżu byłych geesowskich szaletów to emanacja naszego chrześcijańskiego szacunku dla byłych mieszkańców Rychlik ?

Rozwiązaniem tej kompromitującej sytuacji jest relokacja pomnika 700. lecia, ale przede wszystkim rewitalizacja tego stawu. Jest ona w dalszym ciągu możliwa i nie pociągnie za sobą nadzwyczajnych wydatków, zważywszy chociaż na nowoczesny sprzęt jaki jest dzisiaj do dyspozycji oraz możliwość ubiegania się ośrodki z EU. Efektem będzie przywrócenie dawnego charakteru tego miejsca oraz efektowny widok centrum wsi.

Podobnie jest dzisiaj m.in. w niedalekim Krasinie, Nowej Wsi Cierpkie, Rogajnach, Borzynowie, Godkowie itd.

Lech Słodownik

 

0
0

VIII Jarmark św. Bartłomieja w Pasłęku już w niedzielę. Co w programie?

Pozostało1 godzina 27 minut

  Jarmark regionalnych produktów i rękodzieła, historyczny...


Artystyczne Lato 2019 - Korzuh

Pozostało7 dni

Burmistrz Pasłęka i Dyrektor Pasłęckiego Ośrodka Kultury zapraszają na koncert...


Gwiazdy Polskiej Opery Kameralnej w Pasłęku

Pozostało27 dni

14 września w Pasłęckim Ośrodku Kultury wystąpią gwiazdy Polskiej Opery Kameralnej....