10 grudnia 2018 Julii, Danieli, Bogdana

Nordic walking - dwa kijki, czy coś więcej?

dodał 2018-02-23
Nordic walking - dwa kijki, czy coś więcej?
Nie każdy może biegać, nie wszystkim wystarcza sam spacer. Nordic walking to forma ruchu, która scala te dwie najpopularniejsze aktywności. I choć sport ten wywodzi się z Finlandii, to właśnie w Polsce jest najwięcej osób maszerujących z kijami. (Statystyki mówią nawet około 3 mln. miłośników tej formy ruchu w naszym kraju). Na czym zatem polega fenomen nordic walking i o co w nim tak naprawdę chodzi? Zapytaliśmy o to instruktora i sędziego Marcina Jankowskiego – założyciela grupy Nordic Walking Pasłęk. Marcin opowiedział nam także o dotychczasowych sukcesach swojej drużyny oraz o planach na przyszłości i zajęciach, które już wkrótce zacznie prowadzić w parku Ekologicznym.

 

Duży wpływ na popularność nordic walking ma moda na sport oraz jego dostępność. Tu nie ma dużych nakładów finansowych, ograniczeń wiekowych, czy też jakiś szczególnych przeciwskazań zdrowotnych. Wręcz przeciwnie – nordic walking jest zalecany przez lekarzy np. u biegaczy przy powrocie do aktywności po kontuzji. Zresztą także u Marcina to właśnie względy zdrowotne zadecydowały o rozpoczęciu treningów - Moja przygoda z nordic walking zaczęła się pięć lat temu. Neurolog powiedział, bym wziął dwa kije i spróbował sobie z nimi pochodzić, wzmacniając przy tym mięśnie pleców. Przekonywał, że przy moim bólu kręgosłupa, to odpowiedni trening– wspomina. Jakieś dwa tygodnie później, zupełnie przypadkowo dostał kije. Ten zbieg okoliczności sprawił, że po prostu musiał spróbować. Kolejnym dziełem przypadku był udział w pierwszych zawodach - Wybrałem się na plaże z kijami, a tam były właśnie organizowane zawody nordic walking. Wystartowałem. Po wszystkim zdałem sobie sprawę, że to wcale nie jest takie łatwe jak się mi jeszcze wtedy wydawało – wspomina z uśmiechem. Wówczas też pojawił się pomysł, by zająć się nordic walking na poważnie. Na początku źródłem wiedzy o technice chodzenia był internet. Później Marcin przyłączył się do klubu Włóczy-kijów, a zaraz potem rozpoczął współpracę z Fundacją Chodzę z Kijami, gdzie zdobył uprawnienia instruktorskie i zdał kurs na sędziego. W międzyczasie przeprowadził się z Elbląga do Pasłęka – Kiedy kilka lat temu trenowałem w Pasłęku, co niektórzy patrzyli na mnie ze zdziwieniem. Potem poznałem Marcina Bujnickiego, którego wypatrzyłem na liście startowej na któryś zawodach i pomyślałem „o człowiek z Pasłęka, muszę go znaleźć”. Wkrótce potem pojawił się pomysł, by założyć grupę Nordic Walking Pasłęk- wspomina Marcin. I tak od stycznia ubiegłego roku pasłęczanie maja okazję, by spotykać się na wspólnych treningach oraz startować w zawodach w barwach jednego klubu. W tej chwili w grupie jest kilkanaście osób (są też osoby spoza Pasłęka). I choć pasłęcka grupa ma nieco ponad rok, to już w środowisku kijkarzy jest o niej głośno. Przede wszystkim dlatego, że z każdych zawodów wracają z nagrodami. Trzeba tu też zaznaczyć, że w naszym regionie nie ma zbyt wielu podobnych klubów.

 

Zawodnicy na medal

-Jeśli można nas podciągnąć do Pomorza, to w minionym sezonie byliśmy najmłodszym klubem z tego właśnie regionu – analizuje Marcin. Indywidualnie, z każdych zawodów pasłęczanie przywożą jakieś puchary - Mamy flagę z herbem miasta, z którą zawsze pojawiamy się na podium. Dlatego szybko inni zaczęli kojarzyć nasz klub i Pasłęk. Dodatkowym elementem jest wyrazisty, pomarańczowy kolor naszych koszulek – dodaje. W ubiegłym sezonie najważniejszą imprezą, w którym pasłęczanie brali udział był Puchar Bałtyku. W tych zawodach, na kilkanaście klubów nasi kijkarze zajęli 4. miejsce. Do tego doszło kilka indywidualnych pucharów. Kolejną imprezą, z której wrócili z medalami były Mistrzostwa Polski. Podsumowując, nie było takiej imprezy, z której wróciliby bez nagród. W tym roku będzie jeszcze więcej imprez - Podzieliliśmy się na grupy, które wystartują w konkretnych zawodach. Kilka osób weźmie udział w Koronie Północy (to były Puchar Bałtyku – przypis red.). W Pucharze Polski zobaczymy Marcina Bujnickiego z córka Magda. Ja mam zamiar w tym sezonie spróbować swoich sił na dłuższych dystansach. Planuję start w półmaratonach i maratonach. Pierwszy taki start przede mną już w kwietniu podczas Mistrzostw Polski w maratonie w Jastrowie w okolicy Wałcza. Wystartują tam także nasze sztafety. Tu siły połączymy z innym klubem z Trójmiasta – zdradza Marcin. Warto też wspomnieć o organizowanych na przełomie czerwca i lipca Mistrzostwach Świata w Mosinie koło Poznania. Na tej imprezie pojawi się Marko Kantaneva – twórca nordic walking.

 

Dla zdrowia, dla każdego

Nordic walking zalet ma mnóstwo: działa na wszystkie mięśnie, nie obciąża stawów, a do jego uprawiania wystarczą dwa kije i dobre chęci. Zapytaliśmy Marcina o to, jak zacząć trenować. Oczywiste jest to, że przy tej aktywności najważniejsze są kije – Kije służą nam do tego, by się nimi odpychać, a nie po to, by się nimi podpierać. To podstawa. Niestety często widzimy, nawet tu u nas w Pasłęku, że spacerujące osoby po prostu ciągną kije za sobą, lub się o nie podpierają. Tym sposobem same sobie szkodzą. Prawidłowa technika pozwala nie tylko zapobiec kontuzjom, ale także pozytywnie wpływa na układ krążenia i kształtowanie całej sylwetki. Przy zachowaniu odpowiedniego rytmu marszu, pracuje nawet 90% mięśni ciała – przekonuje Marcin. Nordic walking w jego ocenie jest zbawienne dla wszystkich tych, którzy na co dzień pracują za biurkiem, spędzają sporo czasu za kierownicą lub po prostu mało się ruszają. By właściwie podejść do tego tematu, trzeba też poznać trochę teorii i odpowiednio się przygotować. Na początek, trzeba wybrać odpowiednie kije. Faktem jest to, że mało kiedy można dostać dobre kije do nordic walking w marketach. Z reguły są tam sprzedawane kije do trekkingu. Podstawową różnicę można znaleźć w uchwycie do ręki. W kijach do nordic walking jest to coś w formie rękawicy bez palców, a w kijach do trekkingu - pasek – Z kijami do trekkingu nie zrobimy dobrego treningu nordic walking – przekonuje Marcin, dodając, że przy trekkingu chodzi przede wszystkim o stabilizację ruchów w trudnym terenie, np. w górach. Te są cięższe niż te do nordic walking. Co ważne - kije mogą być regulowane lub o stałej długości - Jest taki wzór, który ułatwia dobranie odpowiedniej długości kija, tj. wzrost w centymetrach x 0,68 – zdradza Marcin, skłaniając się jednak do tych o stałej długości, wykonanych z włókna węglowego lub szklanego (materiały te są bardziej wytrzymałe niż aluminium). Warto dodać, że cena nie jest wygórowana, bo zakup dobrej jakości kijów to wydatek rzędu nieco ponad sto zł. Kije mogą być zakończone grotem w kształcie nożyka lub prostym szpikulcem – te pierwsze lepiej wbijają się w podłoże. Co do obuwia – mogą to być buty do biegania, sportowe, wyprofilowane. Tu najważniejsza jest technika, a w niej zachowanie odpowiedniej sylwetki oraz to, by zawsze jedna noga dotykała podłoża. Oczywiście najlepsze podłoże do nordic walking to te gruntowe.

 

Do zobaczenia w parku!

Od wiosny rozpoczną się spotkania w Parku Ekologicznym – Planujemy poniedziałkowe zajęcia w parku Ekologicznym, gdzie pod moim okiem będzie można się podszkolić. Będą to darmowe spotkania. Wspólnie będziemy trenować technikę nordic walking, ale i ćwiczyć z użyciem kijów. Nasze spotkania są adresowane do wszystkich, którzy chcieliby spróbować swoich sił w marszu z kijami oraz do tych, którzy już znają nordic walking. Chodzi o to, by co jakiś czas sprawdzać swoją technikę, ponieważ z czasem mogą pojawić się złe nawyki, których sami nie zauważymy – zachęca Marcin. O szczegółach jeszcze Państwa poinformujemy...

Jedyne czego na razie brakuje, to zawody nordic walking organizowane w Pasłęku. To temat na przyszłość. W innych miastach, zazwyczaj jest tak, że zawody nordic walking są imprezą przypinaną do innych rywalizacji, najczęściej do biegów– Największą satysfakcją dla nas jest to, kiedy podczas takich imprez startujemy z biegaczami, a potem porównujemy wyniki i okazuje się, że ten sam dystans pokonaliśmy szybciej – przyznaje Marcin. Najlepsi chodziarze potrafią przejść 5 km. w około 30 minut. Trzeba jednak zaznaczyć, że teren, po którym oni się poruszają jest trudniejszy niż trasa dla biegaczy. Marsze z kijami często odbywają się na podłożu piaszczystym, z dużymi różnicami poziomów.

 

Zawodnikom z Pasłęka życzymy samych udanych startów w tym sezonie!

 

Zainteresowanych opisaną formą aktywności odsyłamy do grupy Nordic Walking Pasłęk na Facebook'u. 

Więcej informacji można także uzyskać u Marcina Jankowskiego – tel. 693-33-33-24.

 

aw

 

[Poniżej galeria zdjęć z treningów i zawodów]

0
0
0
0
0
0
0
0
0
0
0
0
0

Dodaj komentarz


Aby dodać komentarz musisz podać wynik
Akceptuję Regulamin
Akceptuję Politykę prywatności

Logowanie / Rejestracja

Dodaj komentarz


Aby dodać komentarz musisz podać wynik
Akceptuję Regulamin
Akceptuję Politykę prywatności

Muzyka dla ucha malucha

Pozostało1 dzień

Pasłęcki Ośrodek Kultury we współpracy z Elbląską Orkiestrą Kameralną zaprasza...


Biblioteka Publiczna w Pasłęku serdecznie zaprasza na przedświąteczne spotkanie z...


Świetlica Pomost zaprasza na tradycyjne Jasełka. Przedstawienie w wykonaniu dzieci...