14 maja 2021 Bonifacego, Dobieslawa, Macieja
Reklama Heops

Polityczna wiosna z Jarosławem Kaczyńskim w tle. O pewnej kampanii wyborczej w Pasłęku

dodał Miesiąc temu
Polityczna wiosna z Jarosławem Kaczyńskim w tle. O pewnej kampanii wyborczej w Pasłęku

Kwiecień-maj 1989 roku. W całej Polsce trwa kampania przed częściowo wolnymi wyborami parlamentarnymi. Komuniści są przekonani, że mimo wszechobecnego kryzysu gospodarczego wygraną mają w kieszeni i lekceważą kandydatów opozycji. Solidarnościowi działacze (“drużyna Lecha”) starają się zaś zapisać w świadomości społecznej na wszelkie sposoby. Niekiedy nowocześniejsze - jak wspólne zdjęcia z Wałęsą, niekiedy tradycyjne – jak polityczne wiece. Do jednego z nich doszło w Pasłęku, a do mieszkańców przemówił m.in...Jarosław Kaczyński.

Ku Okrągłemu Stołowi

Lata 80. przeszły do historii Polski jako stracona gospodarczo dekada. Mimo, że w 1985 roku do władzy w ZSRR doszedł Michał Gorbaczow, który poluzował kaganiec nałożony na państwa satelickie, ekipa Wojciecha Jaruzelskiego nie spieszyła się z reformami. Na co liczyli generał i jego doradcy, wybierając czekanie, zamiast zmian? Być może rolę odegrała kunktatorska natura I sekretarza PZPR, być może skupienie się najważniejszych polityków na rozgrywkach wewnątrzpartyjnych. Tak czy siak, efektem zaniechań była, widoczna gołym okiem, ekonomiczna zapaść.

W powyższych słowach nie ma przesady, jeśli poznamy np. wyniki kontroli dokonanych przez Państwową Inspekcję Handlową w 1988 roku. PIH stwierdziła, że aż 57% przebadanej odzieży i 45% skontrolowanego obuwia należy do kategorii “nie spełnia wymagań jakościowych”. Zgodnie z ówczesnymi dokumentami, mianem badziewia można by też określić 34% mebli i ponad 25% pieczywa. Jeśli zaś komu mało statystyk, niech dowie się, że pod koniec lat 80. zadłużenie zagraniczne Polski sięgnęło poziomu 40 miliardów dolarów (Jaruzelski Jaruzelskim, ale nie zapominajmy o lekkomyślnym życiu na kredyt jego poprzednika, Edwarda Gierka).

U progu 1989 roku sytuacja stała się na tyle poważna, że komuniści postanowili siąść do stołu rokowań z opozycją. Celem było podzielenie się z przedstawicielami “Solidarności” nie tyle władzą (bo jej oddać nie chciano), a odpowiedzialnością za stan gospodarki. Obrady tzw. Okrągłego Stołu trwały do kwietnia 1989 i w ich wyniku ustalono m.in. rozpisanie częściowo wolnych wyborów do sejmu i całkowicie wolnej elekcji do senatu. Ruszyła kampania wyborcza, która objęła również gród nad Wąską.

Jarosław zabiera głos

Jednym z pierwszych zwiastunów nadchodzących zmian była aktywizacja działaczy “Solidarności” w pasłęckich zakładach pracy. Kwietniowa rejestracja związku zawodowego umożliwiła im wyjście z ukrycia i legalne działanie, kolorytu nabrała też lokalna polityka. 3 maja odbyła się bowiem w Pasłęku pierwsza od dawien dawna demokratyczna manifestacja, z udziałem opozycyjnych kandydatów do sejmu i senatu. W tym gronie znaleźli się Leonard Krasulski (późniejszy poseł), Edmund Krasowski (w III RP m.in. dyrektor oddziału IPN w Gdańsku), Antoni Borowski (w 1989 roku wybrany na senatora), wreszcie dzierżący dziś ster rządów Jarosław Kaczyński.

Demonstracja rozpoczęła się na Placu Tysiąclecia, skąd zebrani ruszyli ulicą Krasickiego i zatrzymali się na Chrobrego. Tam słowo do uczestników wiecu wygłosili Borowski oraz Kaczyński - apelowali o udział w zbliżających się wyborach i nadzieję na pozytywną przyszłość kraju. Nie zabrakło też akcentów historycznych w związku z obchodzoną, jeszcze nieoficjalnie, rocznicą Konstytucji 3 Maja (święto przywrócono w 1990 roku). Miesiąc później Polacy poszli do urn – w mieście i gminie Pasłęk frekwencja wyniosła 57,9% (7084 osoby na 12 235 uprawnionych do głosowania).

Wyniki? Wśród kandydujących do sejmu najlepszy okazał się Edmund Krasowski, który w Pasłęku i okolicy zgarnął 59,2% głosów. Spośród rywalizujących o mandat senatora bezkonkurencyjni byli zaś mówcy z wiecu – Jarosław Kaczyński zdobył 49,9% poparcia, a na Antoniego Borowskiego zagłosowało 48,8% osób. Jednym słowem nokaut, zwłaszcza że o senatorski fotel walczyło prócz nich 11 kandydatów. Kolejne miesiące przyniosły Pasłękowi dalsze ożywienie życia politycznego, w obliczu planowanych wyborów samorządowych. We wrześniu w zamkowej Sali Rycerskiej powołano Klub Obywatelski “Solidarność”, a w październiku ukazał się pierwszy numer gazety Klubu “Gmina”...

W tym miejscu autor mógłby postawić kropkę i skończyć tekst, niemniej jeszcze kilka słów o jego głównym bohaterze. Wiele lat temu, w wywiadzie z Teresą Torańską, Jarosław Kaczyński stwierdził, że chciałby zostać zapamiętany jako “emerytowany zbawca narodu”. Niewątpliwie to jeden z najskuteczniejszych polityków III RP - mieć przez 6 lat swojego premiera i swojego prezydenta to nie byle co. Tyle, że w obliczu najpoważniejszego egzaminu, tj. kryzysu wywołanego pandemią, prezes PiS dezerteruje. Woli robić wszystko: rekonstruować rząd, cynicznie grać katastrofą smoleńską, czołgać media, szczuć na siebie katolików i osoby LGBT, byle nie zająć się gospodarką i służbą zdrowia. Dlatego podejrzewam, że zapisze się w historii co najwyżej jako “emerytowany tchórz”.

Przy pisaniu tekstu korzystałem z publikacji: “Od Mazowieckiego do Suchockiej. Pierwsze rządy wolnej Polski” Antoniego Dudka, „Pasłęk. Spotkania z historią i legendą” ks. Wiesława Rodzewicza i Józefa Włodarskiego oraz „Pasłęk: z dziejów miasta i okolic 1297-1997” pod red. nauk. Józefa Włodarskiego.

Tomasz Czapla


Dodaj Komentarz

Walidacja: słowo na dziś :PIS

Komentarze

  • swoje wiem
     Miesiąc temu

    "aktywizacja działaczy “Solidarności” w pasłęckich zakładach pracy"... co to byli za aktywiści? Sami chachmęcierze uwłaszczeni na majątku gminy po pierwszej kadencji. Gdzie oni dziś są? Jeden był w pierdlu za małe dziewczynki, kilku zbankrutowało, kilku zdurniało, choć i wtedy za mądrzy nie byli....itp...itd....

    swoje wiem
     Miesiąc temu

    Piszesz Czapla, że mieliśmy za Gierka 40 mld długu. A teraz? Licznik długu zaciągniętego przez polskie państwo bije. Z pierwszych szacunków wynika, że zadłużenie na koniec 2020 roku wynosiło nieco ponad 1 bln 97 mld zł. Od stycznia wzrosło o kilkanaście procent. Że masz wodę w mózgu to nie znaczy, że możesz ją robić innym. Ty tego nawet na dolary nie potrafisz przeliczyć. Narobiło nam się analityków amatorów różnej maści, politycznych, ekonomicznych.....

    Jeszcze nie zgred
     Miesiąc temu

    Szanowny Panie autorze. Pisze Pan ze w 1985 Jaruzelski nie spieszyl sie z reformami a w tym samym roku spotkal sie w Nowym Jorku z Rockefelerem, mozna wiec chyba uznac ze byl to krok milowy we wprowadzeniu reform?

    swoje wiem
     Miesiąc temu

    Nie ma to jak w sprawach niby komuny posiłkować się autorytetami współpracującymi z bezpieką. Mamy wiadomości z pierwszej ręki. Ktoś wie kto to jest ten Czapla vel Bocian? Gdzie on tych komunistów widział? I jak to w końcu z tym Jarkaczem jest? Dobry czy zły?

POMOC DROGOWA/ USŁUGI TRANSPORTOWE do 27 TON
nasza2