2 lipca 2020 Jagody, Urbana, Marii

Statkami po trawie, czyli turystyka wokół dawnego Pasłęka

dodał Przedwczoraj 05:03
Statkami po trawie, czyli turystyka wokół dawnego Pasłęka

Statki kursujące po Kanale Elbląskim, otwarta Izba Historyczna Kanału, ratownik nad Jeziorkiem – to wszystko znaki, że pasłęcki sezon turystyczny ruszył pełną parą. Nieco opóźniony w tym roku z powodu pandemii koronawirusa, ale nie mniej bogaty i nadal przyciągający gości z Polski i z zagranicy. Nie zawsze jednak tak było - niegdyś turyści chcący “popływać po trawie” musieli ustąpić miejsca... soli, cementowi i dachówkom, a o kąpielisku miejskim nikt nawet nie myślał.

Kanał towarowy

Dziś Kanał Elbląski to największa atrakcja turystyczna Pasłęka i okolic, ale o jego budowie zdecydowały względy gospodarcze. Ostródzie, Iławie czy Miłomłynowi brakowało bowiem bezpośredniego połączenia wodnego z Elblągiem, a przede wszystkim z Morzem Bałtyckim. Głosy lokalnych działaczy zostały wysłuchane w latach 40 XIX wieku – w 1844 roku ruszyła budowa Kanału, a siedemnaście lat później Prusy Wschodnie mogły się pochwalić unikatem na skalę światową. Dodajmy, przechodzącym w znacznym stopniu przez teren powiatu pasłęckiego.

Wyjątkowość konstrukcji opierała się na nowoczesnym systemie pięciu pochylni, umożliwiających statkom pokonywanie 100-metrowej różnicy poziomów między lustrem jeziora Drużno i lustrami jezior okołoostródzkich. Niemniej, dla miejscowych przedsiębiorców i polityków liczył się głównie aspekt ekonomiczny - Kanał służył im jako droga transportowa. Z północy Prus na południe trafiały m.in. węgiel kamienny, części do maszyn, sól, gips, a także cement i dachówki. W drugą stronę wędrowały zboże, drewno oraz materiały budowlane.

Przez kilka dekad transport towarów Kanałem rozwijał się - dość wspomnieć, że jeszcze w 1913 roku waga przewiezionych tamtędy surowców i innych materiałów wyniosła 107 486 ton. Kiedy narodziła się kanałowa turystyka? Niektórzy wskazują 1864 rok - wówczas Bernhard Ohlert odbył podróż po szlaku, a swoje przeżycia przelał na papier. Co ciekawe, kierowała nim nie chęć podziwiania krajobrazów, a ciekawość amatora techniki - Ohlert zachwycał się zastosowanymi na Kanale rozwiązaniami hydrotecznicznymi.

Jak wspominał, na szlaku dominowały jednostki handlowe, a ktokolwiek, kto chciałby wejść na pokład towarowca, musiałby uzyskać zgodę kapitana. Na przełomie XIX i XX wieku proporcje między żeglugą handlową i turystyczną niemal się nie zmieniły - “dobrze się zrobi, jeśli się najpierw poprosi kapitana wybranego statku, by zabrał niezbędne ilości jedzenia i picia dla pasażerów, ponieważ statki te służą przewozowi towarów” (przewodnik krajoznawczy z 1901 roku).

Podróże wśród surowców i wśród ludzi

W tym czasie Kanał mógł zazdrościć trasom do Krynicy Morskiej i Piławy, gdzie rejsy turystyczne odbywały się regularnie, a wycieczkowiczów obowiązywały stałe ceny. Turyści chcący wejść na pokład statku, kursującego między Elblągiem, a Ostródą, musieli zaś każdorazowo ustalać wysokość opłaty z kapitanem. Zresztą, nie mieli do tego zbyt wielu okazji – ewentualne rejsy z ich udziałem były organizowane tylko przez dwa dni w tygodniu – w środy i w piątki.

No i kluczowa sprawa – u progu XX wieku turysta przemierzający Kanał wciąż był zmuszony do podróżowania w towarzystwie surowców i traktowany jako “doczepka” na pokładzie statku handlowego. Jedynie motorowiec “Martha”, należący do Elbląskiego Towarzystwa Komunikacyjnego, odbywał wówczas (4 razy w tygodniu) rejsy stricte krajoznawcze – przez jezioro Drużno, dalej Dzierzgonką do Nowego Dolna i Bągartu. Tam wycieczkowicze wkraczali na suchy ląd i kontynuowali podróż (pieszo lub dorożkami) do Kwietniewa, Świętego Gaju lub Dzierzgonia.

Przełom to 1912 rok, kiedy żegluga pasażerska na Kanale nabrała rozmachu za sprawą Adolfa Telzlafa z Ostródy i jego przedsiębiorstwa przewozowego. Jego statki, choćby “Róża jezior” (pojemność - 79 osób, prędkość do 10 km/h) czy “M.S. Hertha” (100 osób, 16 km/h), szybko zdobyły popularność wśród turystów, a prawdziwą furorę na wodach Kanału zrobił “M.S. Konrad” (185 pasażerów, 25 km/h). Do tego dodajmy statki wycieczkowe firmy niejakiego Muntera - tak powstała “oberlandzka biała flota”.

Po zejściu na ląd

Kto uczestniczył w turystycznych rejsach? Lektura źródeł ujawnia trzy grupy wycieczkowiczów, spośród których prym wiedli nauczyciele i uczniowie. Na pokładzie statków pasażerskich gościły także grupy pracowników, m.in. geodetów, kartografów oraz historyków - pochodzących nie tylko z Pasłęka czy Zalewa, ale nawet z Tczewa i Malborka. Wreszcie, Kanałem podróżowali pasażerowie indywidualni, nierzadko łączący wodną wycieczkę z podziwianiem atrakcji lądowych.

A było co oglądać - na turystów opuszczających statki czekały nie tylko lasy oraz wzgórza, ale i liczne gospody i zajazdy. Przykładowo, w Jelonkach można było wstąpić do restauracji Richarda Kreuzenbergera, znanej z wieczorów tanecznych, a także skierować swe kroki do lokalu Ericha Weissgräbera, organizującego projekcje filmowe. Z kolei “Trzy róże”, znajdujące się przy jeziorze Drużno, oferowały prócz dobrego jedzenia festyny i koncerty. Natomiast buczyński zajazd “Gasteheim” kusił przybyszów widokową, przeszkloną werandą i ogrodem ze stolikami.

Nie sposób wreszcie nie wspomnieć o Jeziorku – to sztuczne kąpielisko Niemcy oddali do użytku w 1926 roku. Nad akwen w krótkim czasie zaczęły przybywać pasłęckie rodziny i goście z dalszych stron, a jeśli komuś znudziło się pluskanie w wodzie, mógł odwiedzić pobliski park leśny. Nieopodal Jeziorka posadzono bowiem 180 000 sosen, 10 000 dębów, 5000 modrzewi, a także inne gatunki drzew, m.in. lipy, brzozy oraz świerki. Nic dziwnego, że i dziś ten zakątek przyciąga – spragnionych kąpieli, opalania, ale też wędkowania.

Przy pisaniu tekstu korzystałem m.in. z publikacji “Kanał Elbląsko-Ostródzki” Dariusza Bartona, „Pasłęk – dzieje miasta” pod red. Wiesława Gogana oraz “Pasłęk. Spotkanie z historią i legendą” ks. Wiesława Rodzewicza i Józefa Włodarskiego.

Tomasz Czapla


 

0
0

Dodaj komentarz


Aby dodać komentarz musisz podać wynik
Akceptuję Regulamin
Akceptuję Politykę prywatności

Logowanie / Rejestracja

#Magda   Wczoraj 11:35

12.07- Rafał Trzaskowski zostanie PREZYDENTEM. Koniec prezydentury nierobów, meneli i 500+


#Stały bywalec   Przedwczoraj 15:22

Jakie tumany kurzu tam masz kruszywo w lesie ile tego masz 200 metrów zawieszenie tez nie odczuje tego jest w miarę równo


#Żyleta #Stały bywalec  Wczoraj 08:55

Za to że jesteś stały bywalec to nie dostrzegasz tego natomiast przyjezdni psiocza. Trzeba trochę iść z postępem czasu a nie tkwić w miejscu i mówić że tak jest dobrze.


#Kanał elblaski   Przedwczoraj 08:07

Do pana Autora - warto zajrzeć do nowszych publikacji o Kanale. Wiele dobrego przeczyta pan u Cezarego Wawrzyńskiego czy na stronie http://navicula.org.pl/.


#Pochylnia Buczyniec#Kanał elblaski  Przedwczoraj 22:44

Kanał Elbląski świetnie opisuje profesor Stanisław Januszewski. To już biały kruk.


#Judyta   Przedwczoraj 07:11

Chwalimy się kanałem, turyści przyjeżdżają, jadą do wsi Buczyniec.Kanał jest źle oznakowany.


#Pochylnia Buczyniec#Judyta  Przedwczoraj 22:42

Pochylnia Buczyniec ma odpowidnie oznakowanie. Są jednak "dowcipni" przewoźnicy, którzy zmieniaja kierunek, do swojej przystani. Nie ma na to rady. Nie pomaga nawet spawanie znaków. Pewnie ukryta kamerka by pomogła i spore mandaty.


#Kierowca   Przedwczoraj 08:32

Sam odcinek drogi z szosy do samego kanału to tragedia, dojazd w tumanie kurzu w autach szkoda zawieszenia. Słabo oznakowany Kanał, no niestety - wstyd.


#Bogdan   Przedwczoraj 08:17

Trochę baboli w tekście


#Mieszkaniec   Przedwczoraj 08:14

Fatalna droga wstyd


#Taki Kraj   Przedwczoraj 07:39

Turyści są niezwykle zachwyceni stanem drogi między Marzewem a Buczyńcem, niektórzy wręcz nie wierzą że dobrze jadą do takiej międzynarodowej atrakcji, jedynej w swoim rodzaju, spotkałem takich co nawet zawrócili myśląc że błądzą. Setki milionów wydanych na foldery, konferencje, spotkania urzędników, jakichś dziwnych organizacji a dojazd , to wstyd na cały świat.


Dodaj komentarz


Aby dodać komentarz musisz podać wynik
Akceptuję Regulamin
Akceptuję Politykę prywatności