26 Lutego 2017
 

Sesja nadzwyczajna                                                                                                                                        W kinie: Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej oraz SING                                                                                                                                        Uwalić burmistrza - kiedy wybory samorządowe?                                                                                                                                        Wernisaż wystawy WYKLĘCI w czwartek w galerii POK                                                                                                                                        Będą kopać na Starym Mieście                                                                                                                                        Tablica ku czci żołnierzy wyklętych                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                             

Archiwum

Czy może być inaczej?

Data dodania: wtorek 20 pażdziernika 2015 godz: 09:12:09

dodał(a): Józef Czenczak

Trwa kampania wyborcza do parlamentu. W tej rozgrywce liczą się tak naprawdę dwie partie: PO i Pis. Pozostałe partie walczą nie o władzę, ale o przekroczenie progu wyborczego, aby mogły zapewnić miejsca w Sejmie lub Senacie dla swoich liderów i gremiów kierowniczych. Weźmy dla przykładu lewicę, czyli SLD i inny plankton polityczny. Widać jak na dłoni, że im nie chodzi o dobro Polaków, czy Polski, ale o miejsca w ławach parlamentarnych. W ten sposób za nasze pieniądze będą mogli spokojnie funkcjonować i brylować w telewizji. O władzę w państwie walczą po raz pierwszy w historii RP nr 3 dwie kobiety. Muszę przyznać, że ta sytuacja mi się osobiście podoba. Miło jest słuchać jak każda z pań obiecuje, że zrobi mi dobrze. Wraz z przyśpieszeniem kampanii wyborczej, obie panie z każdym tygodniem będą obiecywały, że zrobią mi jeszcze lepiej i lepiej, aż do 25 października.

Na razie z tych obiecanek jestem coraz bardziej podniecony. Trudno przewidzieć, co się będzie ze mną działo do października... Będzie to jedyna rzecz pozytywna, która mnie czeka z tych obietnic. Przecież nie od dziś wiadomo, że nikt tyle nie naobieca, co polityk i nikt tak nie dotrzyma obietnic jak polityk. Lecz w polityce jest rzeczą naturalną, że trzeba wyborcom obiecywać i kto to zrobi lepiej, to wygra. W trakcie kampanii pani premier Ewa Kopacz chwali się dokonaniami PO podczas ośmioletnich rządów, natomiast jej rywalka z PiS-u Beata Szydło wmawiam nam, że Polska jest w ruinie. Na dzień dzisiejszy według sondaży przewagę ma kandydatka do fotela premiera z ramienia PiS Beata Szydło. Dzieje się tak dlatego, że w Polsce wzrasta liczba ludzi niezadowolonych, powiedziałbym nawet wkurzonych na obecny system władzy w Polsce. Pokazały to dobitnie wybory prezydenckie. W Polsce są miliony ludzi wkurzonych i zdegustowanych jałową debatą między Pis a PO, czego wyrazem może być chęć zagłosowania na kogokolwiek, kto da szansę rozbicia tego układu. Co więcej okazało się, że nie są to ludzie głupi i niedouczeni, ale w dużej mierze ci, których można nazwać złotymi dziećmi RP nr 3. W tych wyborach dualny układ na pewno nie zostanie zburzony. Nie stanie się tak dlatego, że lider „wkurzonych” Paweł Kukiz nie jest tym, który może tego dokonać. Osoba i osobowość P. Kukiza nie gwarantuje sukcesu, lecz to nie koniec procesu, prowadzącego do zmian. On będzie narastał i przybierał na sile. W przyszłości wybuchnie ze zdwojoną energią i wyłoni on liderów, którzy będą zdolni dokonać w Polsce długo wyczekiwanych i prawdziwych reform ustrojowych i społecznych.

Coraz więcej obywateli naszego kraju odrzuca rządową propagandę sukcesu, szytą grubymi nićmi, rodem z dekady lat siedemdziesiątych XX wieku. Obecna opiera się w dużej mierze na stronniczej interpretacji kilku wybranych wskaźników, głównie makroekonomicznych. Weźmy dla przykładu często powtarzany wzrost PKB. Jest to bardzo istotny wskaźnik, ale dla inwestorów i posiadaczy kapitału. PKB to często formalna i bardzo ogólna miara, która mówi nam, ile pieniędzy przepłynęło w danym roku przez gospodarkę, ale już nic na temat tego, gdzie te pieniądze płyną. Ten wskaźnik nic nie mówi o tym, jaka część środków trafia do naszych kieszeni. W ostatnich dniach prezes NBP Marek Belka stwierdził, że w ostatnim okresie udział płac w PKB corocznie maleje. Można śmiało stwierdzić, że wzrasta rentowność kapitału, a tanieje praca. Z tego wynika prosta teza, że bogaci się bogacą, klasa średnia ani się nie rozrasta, ani nie bogaci, natomiast większość społeczeństwa biednieje. Oprócz propagandy sukcesu nasi politycy, a za nimi dziennikarze, wtłaczali nam do głów kolejną fałszywą tezę – teorię tzw. skapywania. Jest to teoria z gruntu rzeczy fałszywa i obłudna, ale czego można się spodziewać po naszych politykach, zwłaszcza tych spod znaku PO. Teoria skapywania głosi, że jeśli bogaci się bogacą, to skorzystają na tym wszyscy, bo bogactwa „skapuje” z góry społecznej piramidy na dół. Bogaci tworzą miejsca pracy, zwiększają koniunkturę w gospodarce. Mamy dzisiaj wiele danych wskazujących, że tak się nie dzieje ani w Polsce, ani gdzie indziej. Bogaci inwestują nadwyżki w spekulacje finansowe, luksusowe dobra, albo ukrywają je w rajach podatkowych.

Nie dość, że bogactwo nie skapuje z góry na dół społecznej piramidy, to dzieje się wręcz odwrotnie – jest pompowane z dołu do góry. Mechanizm ten nazywa się długiem publicznym, albo inaczej długiem suwerennym i działa we wszystkich krajach rozwiniętych, bo nie ma państwa, gdzie budżet nie byłby zadłużony. Dzieje się tak dlatego, że obniżono opodatkowanie kapitału i ludzi bogatych i z tą chwilą w budżetach państw zabrakło pieniędzy. Rządy zaczęły pożyczać pieniądze od finansowych elit. Pożyczają te same pieniądze, które wcześniej zostawały w podatkach. Tak więc nie tylko bogaci zmniejszyli swój wkład do wspólnej kasy, ale znaleźli lichwiarski sposób, aby jeszcze dodatkowo na nas zarabiać.
W tym wszystkim elity prędzej, czy później się przeliczą, ponieważ wydaje im się, że można rozwiązać problem społecznego niezadowolenia, wmawiając ludziom, że wcale nie jest tak źle, że są po prostu nieracjonalni, roszczeniowi i że kierują się zwykłą zawiścią wobec bogatych. Natomiast tych, którzy stają w ich obronie nazywa się populistami. Przykładem było hasło wyborcze Bronisława Komorowskiego „Polska racjonalna kontra Polska radykalna”. Co to oznacza? Że jeśli nie myślisz jak Komorowski, to jesteś warchoł i głupi. To jest nie tylko skandaliczne, ale i idiotyczne. Dla poparcia mojej tezy weźmy dla przykładu Grecję i jej kłopoty ekonomiczne. Proszę zwrócić uwagę o co martwi się Unia Europejska. Na pewno nie o Greków, ona martwi się o instytucje finansowe i tam przede wszystkim pompuje pieniądze. Szkoda mi trochę Greków i ich państwa. Unia Europejska rozjedzie ich gospodarczo i ekonomicznie tak, jak zrobiła to z Polską, no oczywiście przy pomocy naszych elit politycznych, tu nikt nie jest bez winy. Najgorszą rolę odegrała w tym procederze nasza herbaciana lewica, co stwierdzam z przykrością.
 
Józef Czenczak

Komentarze

Uwaga: redakcja www.glospasleka.pl nie ponosi odpowiedzialnoœci za komentarze znajdujšce sie poniżej. Wszelkie próby obrażania kogoœ lub nadużycia będš usuwane przez administratora serwisu.

Jerzy Wetter
IP:83.25.237.96 data dodania: 2015-11-06 11:51:20
jeszcze jeden co wszystko wie najlepiej
xyz
IP:188.146.74.108 data dodania: 2015-10-20 17:34:10
Zanim coś Józiu wkleisz to daj to do sprawdzenia poloniście. Na szukanie sensu w tym co napisałeś szkoda zachodu. Za czasów utrwalanego przez ciebie latami , jedynie słusznego ustroju, to dopiero był dobrobyt! Jak ja nienawidzę neofitów!
Już teraz dodaj ogłoszenie w serwisie glospasleka.pl Wypełnij formularz ogłoszeniowy, podaj swoje dane, wybierz sposób płatności. Po akceptacji przez naszego administratora ogłoszenie pojawi się na stronie.  - PRZEJDŹ DO OGŁOSZEŃ

Dam pracę

Zatrudnię kierowców kat. C+E. do pracy w Niimczech (niemiecka umowa) 1750 euro netto, system pracy 2/1, dojazdy firmowym autem.  Więcej informacji pod numerem: 692-997-020 więcej »

Poszukuję opiekunki

Zatrudnię opiekunkę do dwóch chłopców (w wieku 3 i 5 lat). Pomoc polegać miałaby na obiorze dzieci z przedszkola i opiece nad nimi u mnie w domu po jakieś 4 godziny, co drugi dzień. tel. 505 592... więcej »

Dam pracę - zatrudnię elektryka

Zatrudnię na umowę o pracę - elektryk / konserwator. Wymagania -znajomość zawodu więcej »

O nasKatalog firmOgłoszeniaForumGalerieArtykułyRedakcjaReklamaKontakt stat4u
redakcja@glospasleka.pl

Odwiedziło nas: 136751636 (w tym 3722216 odwiedzin poprzedniej wersji portalu) / on-line:100

Kontakt: Jerzy Przedpełski 604 070 973

W sprawie reklam: Anna Włodarska 605 729 591, e-mail: angie.aw@vp.pl

2011 Przedsiębiorstwo Usługowe Jadwiga Zajac-Przedpełska . Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt oraz realizacja agencja reklamowa aktywwwni.pl