21 kwietnia 2021 Anzelma, Bartosza, Feliksa
Reklama Heops

Jak komuniści niszczyli pasłęcki PSL

dodał 2021-01-04
Jak komuniści niszczyli pasłęcki PSL

Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy! Jak komuniści niszczyli pasłęcki PSL

Jaka Polska? Na to pytanie, postawione w latach 1944-1945 i politycy Polski Podziemnej, i komuniści odpowiedzieliby podobnie: demokratyczna, sprawiedliwa społecznie, praworządna itd. Problem w tym, że o ile dla pierwszych te hasła nie były frazesem i zamierzano je po prostu realizować, dla PPR-owców, zwłaszcza tych z górnej półki, stanowiły zasłonę, za którą kryło się urządzanie kraju na sowiecką modłę. Również w przypadku niezbędnych reform, takich jak rolna - najpierw jednak należało wygrać wybory do sejmu w styczniu 1947 roku. Na pytanie: czyja Polska?, mogła być wtedy tylko jedna odpowiedź, także w Pasłęku.

Pasłęk czerwony kontra Pasłęk zielony

Polska Partia Robotnicza na Warmii i Mazurach zadebiutowała jeszcze przed zakończeniem II wojny światowej - 18 kwietnia 1945 grupa działaczy powołała do życia Komitet Wojewódzki w Olsztynie. Struktura szybko zaczęła się rozszerzać o terenowe oddziały partii, a Pasłęk dołączył do tej listy w lipcu. Dokładnie 12 lipca, gdy został zawiązany Komitet Powiatowy PPR, na którego czele stanął Eustachiusz Makiełkowski - zawodowo szewc, a politycznie były członek Komunistycznej Partii Polski. Aktywiści nie musieli się martwić o swoją siedzibę - Komitet usytuowano w budynku przy dzisiejszej ulicy Zamkowej. Gorzej było z partyjną liczebnością.

Wprawdzie w grudniu 1945 PPR w powiecie pasłęckim liczyła 151 osób, ale w znacznej mierze byli to ludzie przypadkowi. Jak pisał wówczas I sekretarz Komitetu Powiatowego, “składki opłaciło 55 członków, odczuwa się brak aktywu partyjnego, członkowie PPR systematycznie się zniechęcają do pracy partyjnej”. Jeśli chodzi o szczegóły, to na terenie Pasłęka funkcjonowało 8 PPR-owskich komórek, z których najliczniejszą (34 działaczy) tworzyli pracownicy miejscowego Urzędu Bezpieczeństwa. Bierni, mierni, ale wierni? Na pewno skuteczni, o czym wkrótce mieli się przekonać członkowie PSL.

Polskie Stronnictwo Ludowe powstało 22 sierpnia 1945 i w błyskawicznym tempie się rozrastało - u progu 1946 roku liczyło 600 000 osób, a w szczytowym momencie mogło pochwalić się ponad 800 000 działaczy. Na Warmii i Mazurach PSL-owcy pojawili się zimą 1945 roku, a do jesieni kolejnego roku stali się drugą siłą polityczną regionu, nie wyłączając Pasłęka. Na 112 radnych, zasiadających w gminnych radach narodowych powiatu pasłęckiego aż 20 dysponowało legitymacją PSL. Aż, bo członkostwo w ludowej partii groziło poważnymi szykanami, od zwolnienia z pracy, przez pobicie, nawet po śmierć.

Niegroźny ludowiec to pobity/martwy ludowiec

O tym, że opozycyjność nie jest przez komunistyczne władze mile widziana, na własnej skórze przekonali się liderzy PSL nad Wąską: Chajkowicz, Kabulski i Murawska. Wszyscy troje, członkowie regionalnego zarządu partii, zostali przed styczniowymi wyborami zatrzymani przez pasłęckich ubeków, a Chajkowicza i Murawską wywieziono do Olsztyna, do Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Aby wyniki głosowania w powiecie nie odbiegały od ogólnopolskiej “normy”, tj. bezapelacyjnego zwycięstwa czerwonych, 15 stycznia do Pasłęka przyjechał z Warszawy reprezentant KC PPR, towarzysz Rychlik. Nie bawił się w okrągłe formułki - słuchającym go PPR-owcom wprost zalecił, aby “tych, którzy pójdą oddać głos za zasłonę, po wyjściu z lokalu bić publicznie”.

Słowa padły na podatny grunt – z relacji sekretarza Komitetu Powiatowego PPS w Pasłęku, Czesława Bembnisty, wiemy, że “bili tylko peperowcy. Pobitych zostało kilka osób, jak woźny z Zarządu Miejskiego, kolejarz, buchalter z fabryki mebli i kilka innych osób”. I tak mieli szczęście - w latach 1944-1947 z rąk “nieznanych sprawców” zginęło w Polsce, według różnych szacunków, od 118 do 147 PSL-owców. Spotkanie z UB przeżył na szczęście pasłęczanin, Tomasz Malijewski, który nad Wąską przybył w 1946 roku z Wileńszczyzny i wstąpił w szeregi ludowców. Niebawem pojechał do Olsztyna na walny zjazd partii - tam zaczęła się jego gehenna.

Nim zdążył wsiąść do pociągu powrotnego, otoczyli go smutni panowie z UB i zaprowadzili na milicję. Przesłuchanie, połączone z pobiciem, nie dało rezultatu, więc Malijewski został zwolniony, ale co odpuścili ubecy olsztyńscy, mieli dokończyć ich koledzy z Pasłęka. Najpierw skonfiskowali opozycjoniście dokumenty, potem godność: “śledczy […] kazał mi się rozebrać i położyć na ziemi, następnie kablem od światła grubym jak palec bił mnie po różnych częściach ciała. […] Kazali położyć się brzuchem na stołku i przez ubranie tłukli kołkiem. Powtarzali to przez kilka dni i raz nawet kołek się złamał”. Na UB Malijewski spędził 10 dni, a w repertuarze stosowanych wobec niego represji znalazł się też całonocny pobyt w nieogrzewanej piwnicy, bez jedzenia i picia.

Wreszcie, komuniści wypuścili go, ale za wolność musiał zapłacić - pisemnie zobowiązał się do milczenia na temat przeżyć w ubeckich kazamatach. Przemówił dopiero po latach, a takich jak on, możemy liczyć w tysiącach. Niestety, działania UB, milicji czy KBW w kontekście wyborów okazały się efektywne – zgodnie z oficjalnymi wynikami, w powiecie Pasłęk do urn poszło 97,4% wyborców, a spośród nich 96,7% zagłosowało na PPR i jej satelitów. Z kolei PSL miał się cieszyć poparciem 0,37% głosujących, czyli zaledwie 26 osób - wszystkie te liczby zostały wzięte z sufitu, ale “nieważne, kto głosuje, ważne, kto liczy głosy” (Stalin). Na prawdziwie wolne wybory pasłęczanie musieli poczekać do 1990 roku.

Przy pisaniu tekstu korzystałem z publikacji: “Walka o demokrację. PSL w latach 1945-1947" Marzeny Grosickiej, „Pasłęk. Spotkania z historią i legendą” ks. Wiesława Rodzewicza i Józefa Włodarskiego oraz „Pasłęk: z dziejów miasta i okolic 1297-1997” pod red. nauk. Józefa Włodarskiego.

Tomasz Czapla


Dodaj Komentarz

Walidacja: słowo na dziś :amur

Komentarze

  • Man
     1970-01-01

    Redaktorek pisze o tym jak komuna niszczyła...a sam podając nie prawdziwe informacje na temat jednego z kandydatów na burmistrza byc moze pozbawił człowieka stanowiska w urzędzie miejskim. Taka trochę propagandowe zagrywka za którą publicznie poprzez wyrok sądu przepraszał. Jak to szybko zapomnial jurus kim czym byl a czym probuje byc.

    optymista
     1970-01-01

    Komuna to najgorsza zaraza ludzkości. Obecnie się przepoczwarzyła z tępego bolszewizmu rosyjskiego na wyrafinowany komunizm Łunii Jewropejskiej, w skrócie Eurokołchozu. Ten jest groźniejszy, bo swymi sztuczkami potrafi oszukać więcej ludzi, niż bolszewizm rosyjski, który częściej wzbudzał opór w myśl prawa - "każda akcja powoduje kontrakcję". Tu akcja jest zakamuflowana, w myśl nauk chińskiego stratega Sun Tsu, który zalecał przed atakiem rozmiękczyć przeciwnika demoralizacją jego ludności, co Eurokołchoz obecnie czyni z nami, Polakami i ma niestety, niezłe wyniki jak choćby wulgaryzm, rozwiązłość i upadek dobrych obyczajów oraz narzucanie Polsce niekorzystnych dla niej rozwiązań gospodarczych, politycznych, prawnych.

    • ale debil
       1970-01-01

      masturbuj się częściej to może rozum wróci

    • optymista
       1970-01-01

      Produkty eurokołchozowej zarazy się odezwały, co było do przewidzenia. Nie jest to optymistyczne ale i nie takie znowu pesymistyczne, zważywszy że w każdym społeczeństwie jest jakiś odsetek bezrozumnych jednostek.

    • Twój psychiatra
       1970-01-01

      Jełop!

    • Misio
       1970-01-01

      Jak to się odezwały, Kaczyński gdzieś się ukrywa przed kobietami i wcale się nie odzywa.

    • ale beka
       1970-01-01

      Jeżeli myślisz że to ci pomogło to jesteś w błędzie.

    • Jankiel
       1970-01-01

      CYMBAŁ

    • Pisowski gamoń
       1970-01-01

      Jejku jakiś ty głupi Chce być twoim kolegą

    he he
     1970-01-01

    Tak wyglądały pasłęckie i nie tylko pasłęckie komunistyczne gęby z których wyłoniły się dzisiejsze jelyty.

    • zniesmaczony
       1970-01-01

      Takie, co to pchają się wszędzie bez kolejki, jeśli nadarza się okazja. Mówię o tych z Warsiawy ale i pasłęckie by nie pogardziły, gdyby miały okazję.

    • he he
       1970-01-01

      To potomkowie tych z fotki.

    • Słoik
       1970-01-01

      A co ty się czepiasz pana Kwa Kwa z warsiafki?

    Młoda matka
     1970-01-01

    Chodniki na Kraszewskiego, Sprzymierzonych,Zamkowa , co to ma być. Wózkiem dziecięcym nie da się przejść.

    rzyg
     1970-01-01

    A ta "hańba! - hańba! - hańba," - potólska-królik jeszcze żyje??? I już myje się codziennie rano?? I już na osiedlu 'nie waniajaet?'.

POMOC DROGOWA/ USŁUGI TRANSPORTOWE do 27 TON
nasza2