14 grudnia 2018 Alfreda, Izydora, Jana

Wnętrze świątyni nabiera barw

dodał Ponad 2 mieiące temu, 2018-10-10
Wnętrze świątyni nabiera barw
W kościele św. Piotra i Pawła w Mariance trwa kolejny etap prac konserwatorskich i restauratorskich. Nad przywróceniem wyrazistości XV wiecznym malowidłom pracuje zespół konserwatorów pod kierunkiem dr Joanny Arszyńskiej z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Celem na ten rok jest uczytelnienie części wizerunków apostołów, w tym Patronów świątyni oraz postaci Matki Bożej z Dzieciątkiem.

 

Tegoroczne prace polegają przede wszystkim na wypełnianiu farbą drobnych i większych uszkodzeń średniowiecznej polichromii. Brakujące fragmenty kompozycji są odtworzone w takim stopniu, na jaki pozwalają zasady etyki konserwatorskiej, która nakazuje powstrzymanie się od odtwarzania szczegółów tam, gdzie nie ma o nich wystarczających informacji.

Zakres prac konserwatorskich i restauratorskich obejmuje także wizerunek Marii Magdaleny oraz część dekoracji roślinnej na ścianie północnej– wyjaśnia dr Joanna Arszyńska.

Rzeczywiście, na stronie południowej widać już wyraźnie postać Matki Bożej z Dzieciątkiem, Patronów świątyni - Apostołów Piotra i Pawła oraz Andrzeja i Jana. Wizerunki te otacza ornament. Jednak nie wszystko udaje się przywrócić do pierwotnego charakteru. Zdaniem dr J. Arszyńskiej ta kolorystyka, którą widzimy jest zafałszowana. To, że apostołowie mają czarne aureole i płaszcze nie oznacza, że ich tak namalowano, ale że użyto wówczas niewłaściwych farb. Te najwyraźniej zawierały pigmenty, które z czasem się utleniły i pociemniały. Poza tym, na aureolach św. Piotra i Pawła można dostrzec pewne ślady ornamentu, jednak jest on na tyle niewyraźny, że nie ma jak go odtworzyć. Zatem jakiś element tajemnicy pozostaje…. I tu cała sztuka, by wychwycić ten moment i odtworzyć brakujące fragmenty tak, by całość była czytelna, ale też nie próbować niczego ulepszać, a w efekcie nie przeinterpretować.

Teraz, kiedy praktycznie wszystkie malowidła są odsłonięte, prace konserwatorskie i restauratorskie polegają głównie na doczyszczaniu polichromii i wydobywaniu mało widocznych elementów.

Tutaj była wilgoć, po ścianach wręcz lała się woda, więc w niektórych miejscach, jak na przykład przy scenie Zwiastowania, pigmenty były niemal całkowicie wypłukane. By znaleźć zarys tych malowideł i odtworzyć ornament posługiwaliśmy się ultrafioletem, ponieważ niektóre pigmenty dają właśnie w takim świetle „echo”, które pozwala nam na odtworzenie kształtu malowideł – opowiada dr J. Arszyńska.

Ciekawym elementem, związanym z tegorocznymi pracami jest odtwarzanie napisów, jakie pojawiają się przy apostołach.

W tej świątyni mamy wizerunki 12 apostołów jako „filarów Kościoła”. Ich imiona są skojarzone z kolejnymi wersetami modlitwy „Wierzę w Boga” po łacinie. Litery są mało widoczne, ale jak już wiadomo co tam powinno być, to łatwiej się tego dopatrzyć. I tu ciekawostka, bo napisy pojawiają się z błędami. Prawdopodobnie malarz, który je wykonywał, sam zbyt dobrze pisać nie umiał. Dostał od kogoś tekst na kartce i niezbyt wiernie go skopiował. Pojawiają się zatem różne błędy, ale to też jest ciekawe, bo pokazuje nam realia tamtej epoki – przyznaje dr. J. Arszyńska.

Trzeba dodać, że równolegle trwają prace przy XVII-wiecznej ambonie i baptysterium. W tym roku będą to głównie prace stolarskie. Baldachim ambony został już przewieziony do pracowni. W dalszej kolejności będzie odnowiony kosz, a na końcu schody. I tu kolejna ciekawostka. Podczas demontażu okazało się, że ambona była już kiedyś remontowana.

 Znaleźliśmy podwójne oznaczenia montażowe, a użyte do osadzenia ambony w ścianie nowocześniejsze materiały pozwalają twierdzić, że prace przeprowadzono prawdopodobnie w okresie międzywojennym – informuje dr J. Arszyńska.

W przyszłym roku planowana jest kontynuacja prac przy malowidłach na ścianie południowej i dalsze prace nad rzeźbiarską dekoracją ambony i baptysterium. Z czasem trzeba będzie też zająć się ołtarzem, który już teraz zaczyna domagać się uwagi.

Od ruiny do turystycznej perły

Powstanie kościoła w Mariance datuje się na pierwszą połowę XIV wieku i wiąże z inicjatywą krzyżackich komturów elbląskich. Na podstawie analizy murów i konstrukcji drewnianych ustalono, że obiekt budowano etapami. Jednak brak archiwaliów powoduje, że informacje nie są do końca potwierdzone. Obecnie jest to kościół filialny parafii św. Józefa w Pasłęku. Warto wspomnieć, że od czasów reformacji (1525) do 1945 roku był to kościół ewangelicki (luterański). W momencie rozpoczęcia badań, stan świątyni był katastrofalny, a największym problemem była wilgoć. Pierwszym odkryciem badaczy były polichromie z XV wieku. Fascynujący jest już sam fakt, że w tak niewielkiej miejscowości wybudowano duży, bogato zdobiony kościół. Jednym z pierwszych odkryć było odsłonięcie sceny z Marią Magdaleną na ścianie północnej, potem odkryto herby, kolejnych apostołów oraz scenę Zwiastowania Najświętszej Marii Pannie. W 2016 roku konserwatorzy pracowali nad rekonstrukcją malowanej XIX-wiecznej kotary stanowiącej tło dla organów, sceny Zwiastowania NMP oraz sceny Posłania Syna Bożego. Rekonstrukcji doczekała się taż posadzka – częściowo wykorzystano odnalezione podczas remontu kwadratowe, nieszkliwione płytki ceglane z XVII w, a częściowo cegłę rozbiórkową. Bardzo ciekawe pod względem historycznym jest osadzone w ścianie prezbiterium średniowieczne tabernakulum,– są tam oryginalne (i jeszcze działające) zamki z kratą. Wewnątrz znajduje się wizerunek Chrystusa z narzędziami Jego męki i kielichem z hostią. Na renowację czekają jeszcze i „romantyczne” organy z połowy XIX wieku, dzieło dobrego warsztatu organmistrzowskiego, jednak w znacznym stopniu zdekompletowane. To jednak bardzo kosztowne przedsięwzięcie. Zanim będzie możliwa jego realizacja trzeba znaleźć pomysł na ich regularne wykorzystywanie. Organy to skomplikowany instrument, jeżeli przez dłuższy czas nie jest używany, to znów trzeba go stroić, a to kolejna skomplikowana i kosztowna procedura…

Warto byłoby, aby potencjał kościoła był zauważony przez turystów. W tym celu mogłaby posłużyć strona zachodnia kościoła. Tam, pod chórem, można by było wprowadzić kratę, odgradzającą od wnętrza. Z tego miejsca turyści mogliby podziwiać najciekawsze miejsca w świątyni. Tam też mogłaby powstać szersza ekspozycja, związana z historią kościoła.

Przypomnijmy jeszcze, że prace badawcze, konserwatorskie i restauratorskie w kościele p.w. św. Piotra i Pawła w Mariance rozpoczęły się w 2007 roku. Od początku kieruje nimi dr Joanna Arszyńska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika z Torunia. W pracach biorą udział różni specjaliści, konserwatorzy zabytków oraz studenci. Rewitalizacja kościoła finansowana jest ze środków Warmińsko-Mazurskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Olsztynie i środków własnych parafii św. Józefa w Pasłęku, do której należy kościół w Mariance, przy udziale Miasta i Gminy Pasłęk oraz przy znaczącym finansowym wsparciu Niemiecko-Polskiej Fundacji Ochrony Zabytków Kultury (Deutsch-Polnischen Stiftung Kulturpflege und Denkmalschutz) z funduszy Republiki Federalnej Niemiec i prywatnych ofiarodawców z Niemiec.

0
0
0
0
0
0
0
0
0

Dodaj komentarz


Aby dodać komentarz musisz podać wynik
Akceptuję Regulamin
Akceptuję Politykę prywatności

Logowanie / Rejestracja

#Kątem oka   Ponad miesiąc temu, 2018-10-15

Wielu świętych wcześniej byli grzesznikami. Ci modlący czasem mają podwójne oblicze.


#Pytam   Ponad 2 mieiące temu, 2018-10-10

Ty Jerzy nie boisz się do kościoła wchodzić? a nie... to pani Anna weszła....


Dodaj komentarz


Aby dodać komentarz musisz podać wynik
Akceptuję Regulamin
Akceptuję Politykę prywatności

Zaproszenie na jasełka

Pozostało5 godzin 26 minut

Świetlica Pomost zaprasza na tradycyjne Jasełka. Przedstawienie w wykonaniu dzieci...


Burmistrz Miasta i Gminy Młynary serdecznie zaprasza wszystkich mieszkańców na...


Pasłęcki Ośrodek Kultury serdecznie zaprasza w niedzielę 16 grudnia 2018 r. na...